Fot. Mitchelton-Scott

Zwycięzca Amstel Gold Race z 2013 roku Roman Kreuziger znalazł się w składzie drużyny Mitchelton-Scott na tegoroczną edycję tego wyścigu. 

Oprócz Kreuzigera najbardziej doświadczonymi i utytułowanymi kolarzami są Michael Albasini, który w ubiegłym roku zajął w Amstel Gold Race trzecie miejsce oraz mistrz RPA Daryl Impey.

Każdy klasyk jest wyjątkowy – z jednej strony go nienawidzisz, a z drugiej uwielbiasz. Przez cały wyścig jedzie się na pełen gaz, więc musisz być non stop skoncentrowanym, a to kosztuje mnóstwo mentalnej energii.

Jako drużyna mamy wiele możliwości, chociaż szkoda, że nie będzie z nami Matteo Trentina, który miał kraksę w Paryż-Roubaix. Jednak z doświadczeniem moim, Albasiniego oraz Impeya mamy kilka kart do gry.

Myślę, że nawet bez Caubergu w końcówce, peleton przyjedzie mocno zredukowany – według mnie o zwycięstwo powalczy od piętnastu do dwudziestu zawodników. Jestem bardzo zmotywowany i nie mogę się doczekać chwili, gdy przypnę numer startowy do koszulki

– powiedział Roman Kreuziger oficjalnej stronie internetowej drużyny Mitchelton-Scott.

Podopieczni Matta White`a, który jako faworytów wskazuje Juliana Alaphilippe`a i Alejandro Valverde, mają dobre wspomnienia z “piwnego wyścigu”. W 2013 i 2014 roku Simon Gerrans stawał na najniższym stopniu podium, a w 2015 roku dokonał tego Michael Matthews.

Amstel jest jednym z moich ulubionych wyścigów. Zawsze go lubiłem. On jest jak gra w salonie gier – składa się z tak wielu elementów, które czynią go nieprzewidywalnym, a przez to atrakcyjnym. Musisz korzystać ze swojej szansy, a ja mam nadzieję na osiągnięcie dobrego wyniku. Jedziemy tam w silnym składzie i oby ardeńskie klasyki rozpoczęły się dla nas pomyślnie

– dodał Daryl Impey, zwycięzca Tour Down Under 2018.

53. edycja wyścigu Amstel Gold Race z Maastricht do Valkenburga liczy 262 kilometry. Kolarze pokonają w sumie 35 krótkich i stromych podjazdów. Po raz drugi we współczesnej erze kolarstwa zmierzą się z nową trasą, w której po usunięciu Caubergu z końcówki, kluczowy moment znajduje się 45 kilometrów przed metą.