Fot. AG2R

Oliver Naesen (AG2R La Mondiale) nie ukończył rywalizacji w środowym Dwars door Vlaanderen. Aktualny mistrz Belgii zaliczył upadek w pierwszej fazie wyścigu i był zmuszony się wycofać. Co gorsza, ucierpiało jego kolano, co stawia pod znakiem zapytania występ w niedzielnym Ronde Van Vlaanderen.

Naesen upadł 75 kilometrów po starcie i początkowo próbował kontynuować rywalizację.

Musiałem się wycofać, bo odczuwałem straszny ból

– mówił, cytowany przez serwis cyclingpro.net.

Błyskawicznie został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł niezbędne badania. Dyrektor sportowy AG2R, Julien Jurdie był jednak pełen obaw o jego stan zdrowia.

Oliver nie jest typem gościa, który często narzeka, a tym razem to robił. Mam wielką nadzieję, że się mylę, ale jeżeli chodzi o start w Ronde Van Vlaanderen, nie mogę być optymistą

– mówił, cytowany przez cyclingnews.

Dla Naesena to już kolejny upadek w tym sezonie. W lutym, podczas Ruta del Sol złamał nos. Tamten uraz nie spowodował jednak zaburzenia jego planów startowych, a on sam w swoich wypowiedziach przekonywał, że nic wielkiego przecież się nie stało i porównywał całą sytuację do… kataru.

Przypomnieć też wypada, że właśnie upadek odebrał Belgowi szansę na dobry wynik w ubiegłorocznej edycji Ronde. 17 kilometrów przed metą, kiedy wraz z Gregiem Van Avermaetem i Peterem Saganem ścigali prowadzącego Philippe’a Gilberta, jadący na czele trzyosobowej grupki Słowak zahaczył o zawieszoną na barierkach zabezpieczających kurtkę i pociągnął za sobą rywali.