Foto: Tour de Wallonie

36 lat na karku i bardzo wysoka forma na początku sezonu 2026. Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling Team), bo o nim mowa, nadal potrafi zachwycić, lecz teraz Włoch musi się skupić na swoim zdrowiu, gdyż na trasie Ronde van Vlaanderen 2026 odniósł kontuzję. Matteo zmaga się ze złamanym obojczykiem.

Doświadczony zawodnik absolutnie nie mógł narzekać na rozpoczęcie sezonu 2026. Praktycznie w każdym wyścigu Włoch notował dobre wyniki, lecz teraz będzie musiał postawić na odpoczynek. Powodem jest kontuzja, której nabawił się w trakcie Ronde van Vlaanderen.

Sezon 2026 włoski kolarz zaczął od 5. miejsca w drużynowej jeździe na czas w ramach Trofeo Ses Salines. Następnie była 15. lokata w Omloop Nieuwsblad i podium na trasie Kuurne-Bruksela-Kuurne (Włoch zajął tam 3. pozycję). Po belgijskich klasykach Trentin udał się na francuską etapówkę Paryż-Nicea, gdzie dwukrotnie zameldował się w czołowej dziesiątce (na 6. oraz 7. etapie). Potem była jeszcze 9. pozycja w Mediolan-San Remo, 10. lokata w E3 Saxo Classic oraz 6. miejsce w In Flanders Fields. To wyniki, o których mogłoby pomarzyć wielu zawodników, a Trentin osiąga je w wieku 36 lat. Kolejnym sprawdzianem był dla niego występ w Ronde van Vlaanderen, ale tutaj było nieco pechowo, gdyż Włoch uczestniczył w jednej z kraks, na skutek czego złamał obojczyk.

Matteo rozbił się podczas zjazdu na trasie Ronde van Vlaanderen, 40 kilometrów przed metą. Niestety badania wykazały, że złamał obojczyk

– czytamy w opublikowanej przez ekipę Tudor Pro Cycling Team relacji, w mediach społecznościowych.

Z dalszej części komunikatu wynika, że Matteo miał już przejść operację, w szpitalu w Herentals. Teraz pozostaje nam czekać na dalsze wieści o jego aktualnym stanie zdrowia. Pewne jest jedno – Włoch odpocznie przez pewien czas od rywalizacji. Jednym z jego wielkich celów na sezon 2026 jest start w Tour de France.

Poprzedni artykułItzulia Basque Country 2026: Paul Seixas otwiera wyścig imponującą wygraną!
Następny artykułItzulia Basque Country 2026: Klasyfikacja generalna po 1. etapie
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
MaciekSatan
MaciekSatan

Zmagać, to się można z czymś, co trwa przewlekłe, a Mateo doznał złamania obojczyka.