Fot. © BrakeThrough Media

Podczas wyścigu Omloop Het Nieuwsblad 2018 dziennikarze spotkali Toma Boonena przed autobusem drużyny Veranda`s Willems-Crelan, w której ściga się przełajowy mistrz świata Wout Van Aert. Porozmawiali o jego zdolnym rodaku, a także o nieco kontrowersyjnym zatrudnieniu w Lotto-Soudal. 

23-letni Wout Van Aert, który specjalizuje się i odnosi duże sukcesy w kolarstwie przełajowym, zajął w Omloop 32. miejsce. Po podjeździe pod decydujący podjazd Muur-Kapelmuur zabrał się do ucieczki i do ostatniego kilometra walczył o najwyższe lokaty.

Nie jestem zaskoczony. Wiedziałem, że jest do tego zdolny, ale nie sądziłem, że zrobi to już teraz. To pytanie zadawał sobie każdy. Nikt nie wątpił w jego możliwości, ale każdy zastanawiał się, jak zaprezentuje się po sezonie przełajowym. Nie do końca bowiem wiadomo, jak przestawić się z wyścigu, który trwa godzinę na wyścig pięciogodzinny. Z dzisiejszego występu z pewnością będzie zadowolony, ponieważ nauczył się czegoś o tym, jak jedzie się na czele wyścigu klasycznego i to z pewnością zmotywuje go do kolejnych startów. Nie wolno mu w siebie wątpić

– Tom Boonen powiedział portalowi Cyclingnews.

Dwa dni temu informowaliśmy o tym, że Boonen związał się z drużyną Lotto-Soudal jako doradca ds. technicznych. Decyzja ta zaskoczyła niemal wszystkich, ponieważ drużyna Marca Sergeanta jest konkurencyjna wobec Quick-Step Floors Patricka Lefevere`a, w barwach której “Tommeke” odniósł największe sukcesy w zawodowej karierze kolarskiej.  Czterokrotny zwycięzca Paryż-Roubaix mówił, że “Pat” jest jego przyjacielem i zrozumiał krok, który podjął.

Jednak w wywiadzie dla Sportwereld, Lefevere przyjął mało przyjacielski wobec swojej byłej gwiazdy ton.

Zastanawiam się, co on zamierza tam [w Lotto-Soudal] robić. Słyszałem, że ma doradzać w sprawach sprzętu, ale jeśli w tym roku jeździłeś na rowerze trzy razy, jakiej rady możesz komuś udzielić? Jeśli nie jeździsz na rowerze regularnie z prędkością 50 km/h, niemożliwe jest przyczynić się do rozwoju technicznego.

Tom Boonen poproszony o ustosunkowanie się do tych słów, tylko się uśmiechnął, stwierdzając, że “to trochę bez sensu” i natychmiast zdradził kulisy negocjacji kontraktu z Quick-Step Floors, który jak już teraz wiadomo, nie został podpisany.

Spotkaliśmy się w czerwcu i doszliśmy do porozumienia. Później rozmawialiśmy jeszcze dwukrotnie i za każdym razem osiągaliśmy consensus. Ale jeśli nie postawiliśmy kropki nad i, sprawa wygląda, jak wygląda. Żałuję tego, ale jest jak jest. Gdy Paul De Geyter [menedżer Boonena] dołączył do Lotto, sytuacja bardzo się zmieniła. Gdyby nie to, nie podpisałbym z nimi kontraktu. Ta drużyna się reorganizuje i ma bardzo dobrych kolarzy, więc praca z nią z pewnością będzie dla mnie wyzwaniem

– wyjaśnił Boonen.

Kolarze Lotto-Soudal, a zwłaszcza Tim Wellens i Tiesj Benoot, byli aktywni w Omloop Het Nieuwsblad, ale zabrakło ich w dwunastoosobowym odjeździe, w którym znalazł się zwycięzca wyścigu – Michael Valgren (Astana).

Kolarze Lotto-Soudal wystartowali dziś ze świetnym nastawianiem, jechali po to, po co mieli jechać, ale nie sprzyjały im okoliczności towarzyszące. Tiesj był dziś bardzo mocny, ale gdy samotnie jedziesz przed peletonem, gdy ten zbliża się do Muuru, wiesz, że nie możliwe jest zrobić cokolwiek. Gdyby kilku kolarzy do niego dojechało, mogłoby być zupełnie inaczej

– skomentował Boonen.