Astana Pro Team / ©BettiniPhoto

W Nowy Rok miejsce miała powoli stająca się tradycją rewia kolarskiej mody, a zawodniczki i zawodnicy dumnie prezentowali swoje nowe stroje. O ile jednak opinie na temat większości projektów były podzielone, tak wszyscy zainteresowani tematem zjednoczyli się w krytyce koszulki mistrza Włoch Fabio Aru. Drużyna UAE Team Emirates pospieszyła więc z wyjaśnieniami, że strój, w który ubrany był wczoraj 27-latek nie był ostateczną wersją przygotowywanego dla niego designu. Oto siła mediów społecznościowych.

Dla porównania zamieszczamy Tricolore w interpretacji Astany i drużyny z Emiratów:

Fot. Michał Kapusta/Naszosie.pl
Fabio Aru / Twitter

Skromna flaga niespecjalnie wyróżniała się na tle strojów pozostałych zawodników ekipy UAE Team Emirates i nie przypadła do gustu entuzjastom kolarstwa, zazwyczaj optującym za narodowymi barwami okupującymi całą powierzchnię koszulki, co ma miejsce między innymi w przypadku projektów zaproponowanych przez FDJ.

W ogniu krytyki drużyna ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i sam zainteresowany pospieszyli więc z wyjaśnieniami, że zaprezentowany wczoraj projekt jest jedynie tymczasowy, a Fabio doczeka się godnej mistrza Włoch koszulki.

To jedynie tymczasowa wersja. Kibice mogą się uspokoić, włoskie barwy zostaną odpowiednio wyeksponowane na koszulce. “Prawdziwa” koszulka zostanie zaprezentowana nieco później, podczas oficjalnego wydarzenia. Jest elegancka i piękna,

– powiedział La Gazzetta dello Sport 27-latek z Sardynii.

Główny schemat nie ulegnie zmianie, jednak ostateczne wersja Tricolore będzie szersza, bardziej widoczna i pokryje całą powierzchnię koszulki. Emblematy pojawią się także na rękawkach i skarpetach. Wzorowaliśmy się na stroju w którym Vincenzo Nibali jeździł dla Astany, biorąc pod uwagę wytyczne federacji,

– dodał menedżer drużyny, Giuseppe Saronni.