fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Włoski sprinter był uczestnikiem bardzo nieprzyjemnego zdarzenia, ale na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń.

Kolarz UAE Team Emirates (od przyszłego sezonu będzie reprezentował EF Education First – Drapac by Cannondale) poinformował o zdarzeniu za pośrednictwem swojego konta na Facebooku. Zwycięzca etapu Tour de Pologne z Katowic podczas treningu zatrzymał się na czerwonym świetle i został uderzony od tyłu przez nadjeżdżający samochód.

Albo mnie nie widział albo chciał przejechać na czerwonym świetle, nie rozumiem co on chciał zrobić. Podjechał do mnie, otworzył okno (NIC SIĘ NIE ODEZWAŁEM I PO PROSTU ODJECHAŁEM) i pasażer zaczął czynić sarkastyczne uwagi na temat bezbronności roweru. Zrobiłem zdjęcie samochodu i kierowca odjechał zostawiając swojego kolegę, który poszedł do cukierni. Gdy powiedziałem, że zadzwonię na policję, pasażer stwierdził “rób co chcesz, ja go nie znam i nie wiem kto to jest”.

Rozżalony kolarz wspomniał, że zadzwonił na policję, która uznała go za niezbyt poważnego i odmówiła interwencji. Dopiero czwarta próba w lokalnym komisariacie dała efekt i Modolo mógł przekazać funkcjonariuszom numery rejestracyjne nieodpowiedzialnego kierowcy. Włoch ucieszył się, że jedyną kontuzją są siniaki na plecach.

Przykro mi, że jeździmy w takim niebezpieczeństwie i musimy dzielić drogi z takimi ludźmi jak ten facet!

– zakończył Modolo.