fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Jeden z czołowych kolarzy Team Sky Geraint Thomas, który ma ambicje bycia liderem w wielkich tourach, powiedział w rozmowie z BBC Sport Wales, że wysłucha ofert innych drużyn, a następnie podejmie decyzję dotyczącą swojej przyszłości.

Walijczykowi, który w setnej edycji Giro d`Italia wziął udział jako współlider (z Mikelem Landą) Team Sky, pozostał tylko jeden sezon ważnego kontraktu. Fakt, że jego kolega z drużyny Chris Froome celuje w dublet Giro/Tour, koliduje z jego osobistymi ambicjami, dlatego też Thomas rozważy wszystkie oferty pracy, jakie zostaną mu przedstawione.

Oczywiście, że zamierzam wysłuchać, co inne drużyny mają mi do zaoferowania. Zainteresowanie moją osobą wyraził między innymi zespół Trek-Segafredo. Z każdym usiądę do rozmów.

Nie staję się coraz młodszy. Nie czuję się staro, ale mam 31 lat, więc zostały mi najprawdopodobniej trzy lub cztery lata ścigania na najwyższym poziomie, dlatego też chcę wykorzystać ten czas najlepiej, jak się da.

Nie mówię, że chcę odejść z Team Sky, ale wysłucham wszystkich propozycji, które zostaną mi złożone

– powiedział Geraint Thomas.

Popularny „G” jest jednym z najważniejszych kolarzy w drużynie Sky i jednocześnie jedynym obok Chrisa Froome`a i Iana Stannarda, który ściga się w niej od samego początku, czyli od 2010 roku.

Po pełnej sukcesów karierze torowej, Walijczyk wygrał prestiżowe wyścigi etapowe – Paryż-Nicea oraz Tour of the Alps, a także stał się współautorem czterech zwycięstw Chrisa Froome`a w Tour de France. W tym roku, dzięki zwycięstwu w jeździe indywidualnej na czas w Düsseldorfie, po raz pierwszy w karierze założył legendarną żółtą koszulkę lidera Tour de France.

W przyszłym tygodniu podopieczni Dave`a Brailsforda rozpoczną zimowe zgrupowanie na Majorce, gdzie zostaną omówione plany startowe poszczególnych zawodników. Istnieje prawdopodobieństwo, że Thomasowi zostanie powierzona rola lidera drużyny w hiszpańskiej Vuelcie, a w Tour de France, jeśli Froome ukończy Giro, będzie on super domestique, natomiast w przypadku ewentualnych problemów Brytyjczyka urodzonego w Kenii, nawet liderem.

We zeszłym roku [w Giro] nie załatwiliśmy wszystkich interesów, ale oczywiście jeśli wystartuje tam Froomey, to on będzie niekwestionowanym liderem, zatem ja nie chcę tam pojechać i tylko…Przejechałem wiele wielkich tourów jako pomocnik, więc teraz chciałbym otrzymać większe możliwości dla siebie.

Jego przygotowania będą zupełnie inne niż poprzednio, dlatego nikt nie wie, jak to wszystko się potoczy. Może być tak, że [po Giro] będzie bardzo zmęczony i wówczas w Tour de France będzie potrzebny jego zastępca, a to jest dobra perspektywa.

Oczywiście, on wciąż będzie liderem, ale jednocześnie może się pojawić jakaś szansa dla mnie. Po tym wszystkim Vuelta może być wyścigiem, w którym będę samodzielnym liderem

– dodał Thomas.

Geraint Thomas wznowił już treningi po jesiennej przerwie. Do ścigania zamierza wrócić w lutym.