fot. Michał Kapusta

Po dwóch latach spędzonych w Trek – Segafredo, Edward Theuns ruszył w poszukiwaniu nowych wyzwań. Belg nigdy nie był tak zmotywowany do podboju kolarskich szos.

Ostatnie sezony były dla Theunsa zarówno dobrą nauką, jak i wejściem do światowej czołówki. Sam Belg przyznaje, że wybór Treka, jako ekipy otwierającej drogę do wielkiego kolarstwa, był trafiony.

Jestem bardzo zadowolony z faktu, że 2 lata temu wybrałem ekipę Trek – Segafredo. Zespół bardzo mi pomógł w rozwoju. To właśnie tutaj mogłem kolarsko dojrzeć, stając się gotowym do podejmowania kolejnych wyzwań. Ósme miejsce w Paryż – Roubaix otworzyło mi oczy. Zdałem sobie sprawę, że mogę zrobić jeszcze więcej, a w dotychczasowym zespole, obok Stuyvena i Degenkolba, nie miałbym zbyt wiele miejsca

– powiedział sam zainteresowany.

W związku z brakiem możliwości “liderowania”, Theuns postanowił zmienić ekipę i związał się z teamem Sunweb. Dla Belga może to być duża szansa na odniesienie wielkiego sukcesu.

Myślę, że osiągnąłem w swojej karierze taki punkt, kiedy powinienem skorzystać z okazji i spróbować swoich sił jako lider. W Sunwebie powinienem poczuć się jak ryba w wodzie. Przykładowo, Nikias Arndt, który był kiedyś porównywany do mnie, zdołał tam wejść na wyższy poziom. Liczę, że i mi to się uda

– zakończył Belg.