Fot. Israel Cycling Academy

Menadżer i współzałożyciel Israel Cycling Academy Ran Margaliot powiedział portalowi Cyclingnews, że jeśli jego drużyna dostanie dziką kartę na Giro d`Italia 2018, to będzie celowała w zwycięstwa etapowe. Oficjalnego potwierdzenia należy spodziewać się na początku nowego roku, ale jest więcej niż prawdopodobne, że Izraelczycy dostąpią zaszczytu udziału w jednym z największych wyścigów na świecie. 

Jeśli drużyna Israel Cycling Academy weźmie udział w sto pierwszej edycji Giro d`Italia, będzie pierwszą w historii zarejestrowaną w Izraelu, która wystartuje w trzytygodniowym wyścigu. Warto również odnotować, że Ran Margaliot został w 2011 roku pierwszym kolarzem, który podpisał kontrakt z drużyną rangi World Tour (Saxo Bank).

Margaliot ma dopiero 29 lat, a już trzy lata temu stanął na czele Israel Cycling Academy, która najpierw ścigała się w trzeciej dywizji jako drużyna przeznaczona młodym kolarzom, a w poprzednim sezonie zadebiutowała na poziomie Pro Continental.

Bardzo wierzyłem w to, że mogę rzucić ich na głęboką wodę, by zobaczyć, jak poradzą sobie w nowych okolicznościach. Musieliśmy stawić czoła wszystkim tego konsekwencjom. Myślę, że zakończyliśmy ten sezon na dobrym miejscu. Nie zabrakło gorszych momentów, ale ostatecznie możemy być zadowoleni. Nie oznacza to jednak, że w przyszłym sezonie nie czeka nas wytężona praca

– wyjaśnił Margaliot.

Ran Margaliot i całe kierownictwo drużyny Israel Cycling Academy byli świadomi tego, że aby mieć szansę otrzymania zaproszenia na Giro trzeba wzmocnić skład. Pozyskali zatem bardzo doświadczonego, 37-letniego Rubena Plazę (Orica-Scott) oraz zwycięzcę wyścigu Tour of Oman Bena Hermansa (BMC). Ponadto podpisali również kontrakty z szybkimi kolarzami – Sondre Holstem Engerem (AG2R) oraz Kristianem Sbaraglim (Dimension Data).

Ze strony RCS Sport wszystko było bardzo jasne – aby otrzymać dziką kartę na Giro, trzeba być aktywnym na rynku transferowym. Oczywiście, mieliśmy kilka luk, które musieliśmy wypełnić. Nie było w składzie na przykład prawdziwych górali i sprinterów. Teraz mamy jednych i drugich, a w dodatku niektórzy z nich to doświadczeni kolarze

– powiedział Margaliot.

Drużyna Israel Cycling Academy stoi przed szansą zapisania się na kolarskich kartach historii, choć nawet bez udziału w wielkim tourze nie brakuje jej wyjątkowości. W liczącym dwudziestu dwóch kolarzy składzie znajdują się reprezentanci pięciu kontynentów, szesnastu krajów i trzech największych religii monoteistycznych na świecie – chrześcijaństwa, judaizmu oraz islamu.

Znakomitym przykładem panującej w ICA religijnej koegzystencji jest Ahmet Örken, mistrz Turcji i praktykujący muzułmanin.

Fot. Israel Cycling Academy

Fakt, że turecki kolarz ściga się z kolarzami z Izraela oraz z innych krajów, walcząc wspólnie z nimi o zwycięstwa jest swego rodzaju pokojowym przesłaniem do wszystkich ludzi na świecie. Israel Cycling Academy to nie tylko kolarska drużyna, a ja nie postrzegam siebie tylko jako kolarza. Przynosimy radość i inspiracje ludziom z całego świata i mamy szansę zmieniać świat na lepszy

– powiedział Ahmet Örken.

Pełny skład drużyny Israel Cycling Academy na sezon 2018:

Edwin Alvila (Kolumbia, 27)
Guillaume Boivin (Kanada, 28)
Zak Dempster (Australia, 30)
Jose Manuel Diaz (Hiszpania, 22)
Nathan Earle (Australia, 29)
Sondre Holst Enger (Norwegia, 23)
Omer Goldstein (Izrael, 21)
Roy Goldstein (Izrael, 24)
Ben Hermans (Belgia, 31)
August Jensen (Norwegia, 26)
Luis Lemus (Meksyk, 25)
Krists Neilands (Łotwa, 23)
Guy Niv (Izrael, 23)
Ahmet Örken (Turcja, 24)
Ben Perry (Kanada, 23)
Ruben Plaza (Hiszpania, 37)
Mihkel Raim (Estonia, 24)
Guy Sagiv (Izrael, 22)
Kristian Sbaragli (Włochy, 27)
Hamish Schreurs (Nowa Zelandia, 23)
Daniel Turek (Czechy, 24)
Dennis van Winden (Holandia, 29)
Tyler Williams (USA, 22)
Aviv Yechezkel (Izarel, 23)