fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

26-letni Amerykanin Nate Brown, który przez dwa dni był liderem klasyfikacji górskiej w Tour de France 2017, podpisał dwuletnie przedłużenie kontraktu z drużyną EF Education First-Drapac. 

Na trzecim etapie tegorocznego Tour de France Nate Brown zabrał się w ucieczkę dnia, pozbierał punkty na ardeńskich pagórkach, dzięki czemu na dwa dni został królem gór. Biała koszulka w czerwone grochy oraz efektywna pomoc drugiemu w klasyfikacji generalnej Rigoberto Uranowi sprawiły, że debiut w Wielkiej Pętli jest dla niego czymś więcej niż tylko spełnieniem marzeń.

To był jak dotychczas mój najlepszy sezon. Było wiele momentów, z których jestem dumny, ale najbardziej cieszę się z koszulki najlepszego górala. Moim odwiecznym marzeniem był start w Tour de France, a prowadzenie w klasyfikacji górskiej sięga daleko poza horyzont moich pragnień

– powiedział Brown.

Mimo że Amerykanin ledwo przekroczył ćwierć wieku, to zdążył już posiąść dość bogate doświadczenie, zarówno życiowe, jak i kolarskie. W lipcu 2016 roku jego dziewczyna, 23-letnia Annie Ewart, również kolarka, dowiedziała się, że cierpi na częstoskurcz komorowy. Na jednym z treningów, na którym była notabene z 19-letnim bratem Browna, jej serce biło dwieście czterdzieści razy na minutę. Gdy Nate Brown się o tym dowiedział, rzucił kolarstwo na kilka miesięcy, by być ze swoją partnerką w najtrudniejszych chwilach.

Występy Nate`a w tym sezonie dodały mu pewności siebie i poszerzyły jego ambicje. On zawsze był utalentowanym i ciężko pracującym człowiekiem. Myślę, że w tym roku wreszcie dostrzegł swoją wartość, co uczyni go jeszcze lepszym kolarzem

– powiedział Jonathan Vaughters, szef drużyny EF Education First-Drapac.