Astana Pro Team / astanaproteam.kz

Kazachski zespół wjedzie w najwyższe góry wspierany przez papugę Frankje namalowaną na bidonach.

Michele Scarponi zginął potrącony przez samochód 22 kwietnia, dzień po zakończeniu Tour of The Alps. Włoski kolarz zajął czwarte miejsce w krótkiej etapówce i miał być liderem Astany na Giro d’Italia pod nieobecność kontuzjowanego Fabio Aru. By pokazać brak wspaniałego zawodnika drużyna wystartowała Wielkim Tourze w ośmioosobowym składzie – z brakiem numeru jeden.

Sympatyczny zwycięzca Giro d’Italia 2011 kilkukrotnie nagrywał swój trening, na którym pokazywał się z papugą Frankje. M.in. dzięki temu zdecydowana większość kibiców zapamiętała Scarponiego jako uśmiechniętego, trenującego ze zwierzakiem, “luzaka”. Dlatego na szesnastym etapie, na którym organizatorzy Giro d’Italia poświęcili zmarłemu podjazd pod Passo del Mortirolo, pokonywany przez Scarpę w drodze po ostatni triumf etapowy La Corsa Rosa, zawodnicy Astany dostaną specjalne bidony. Członkowie drużyny będą rozdawać takie pamiątki kibicom na starcie w Rovetta i mecie w Bormio. Wyjątkowe egzemplarze zostaną też przekazane rodzinie Michele.

To tylko niewielki gest, ale wierzymy, że dzięki temu wszyscy zapamiętają wielkiego mistrza, Michele Scarponiego

– napisała Astana.