Michał Kapusta / naszosie.pl

Zmiana głównego celu – z Tour de France na Giro d’Italia – oznaczała dla Thibaut Pinot zmianę kalendarza startowego. Francuz jest niezwykle zmotywowany, by pokazać rywalom moc już podczas rozpoczynającego się Tour of The Alps.

Jeden z najlepszych francuskich kolarzy ostatnich lat, ze względu na niezwykle wymagającą trasę, postanowił wybrać się w tym sezonie na Giro d’Italia. Ostatnim przetarciem przed La Corsa Rosa będzie dla niego Tour of The Alps, gdzie jego celem będzie przede wszystkim zwycięstwo etapowe, ale także solidna pozycja w klasyfikacji generalnej.

Jestem po zgrupowaniu w Hiszpanii więc nie do końca wiem na co mnie stać. Pewne jest jednak, że przyjechaliśmy tu w mocnym składzie i na pewno nie będziemy wozić się w tyle, by jak najlepiej przygotować się do Giro. Przede wszystkim chciałbym wygrać etap, lecz jeśli noga będzie wystarczająco dobra, nie mam nic przeciwko by zgarnąć cały wyścig. Naszym głównym rywalem będzie ekipa astany, lecz wiem, że jesteśmy w stanie ich pokonać. Wszystko zweryfikuje trasa.

– powiedział lider teamu FDJ na poprzedzającej wyścig konferencji prasowej.

Francuz przyznał także, że takie wyścigi jak Tour of The Alps są bardzo przydatne dla zawodników celujących w klasyfikacje generalne najważniejszych wyścigów.

Organizacja takich wyścigów jest bardzo dobrym pomysłem. Właśnie w nich tacy zawodnicy jak ja mogą sprawdzić na co naprawdę ich stać. Dodatkowo bardzo ciekawą opcją jest organizacja imprezy ponadnarodowej, lecz ściśle związanej z pięknym regionem. 

– dodał trzeci kolarz Tour de France 2014.

O tym w jakiej formie Thibaut Pinot przybył do Austrii dowiemy się już jutro, na pierwszym etapie wyścigu. Meta jest bowiem zlokalizowana na podjeździe, który w przyszłym roku zostanie wykorzystany na pętli Mistrzostw Świata.