Fot. Le Tour

Holender zaskoczył wszystkich swoją formą na Vuelta a Espana 2015 i od tego czasu stał się jednym z faworytów Wielkich Tourów. Do walki potrzebna mu jest jednak jazda indywidualna na czas…

W hiszpańskim Wielkim Tourze poprzedniego sezonu Dumoulin nadrobił sporo czasu dzięki jeździe indywidualnej na czas. Niecałe dwie minuty nad późniejszym zwycięzcą Fabio Aru nie wystarczyły jednak do końcowego sukcesu. Na prezentacji trasy przyszłorocznej Wielkiej Pętli z Tomem rozmawiał portal NOS.

Chciałem więcej jazdy na czas. To trochę zawód. Z drugiej strony Tour nie będzie bardzo trudny jeśli chodzi o góry… Myślę, że to bardzo otwarty wyścig, dużo się może wydarzyć. Jest sporo ciekawych etapów i jedynie kilka finiszy na szczycie.

Rywalizacja rozpocznie się 1 lipca w Dusseldorfie od 13km jazdy na czas. W sezonie 2016 Dumoulin na podobnym etapie otwierającym Giro d’Italia zwyciężył i przejął koszulkę lidera wyścigu.

Czy mogę ubrać zółtą koszulkę w Dusseldorfie? Nie jestem nawet pewien czy pojadę na Tour. Podejmę decyzję kiedy poznam wszystkie trasy. Jeśli pojadę do Francji i będę chciał walczyć o klasyfikację generalną, to ciężko będzie wygrać na otwarcie. Skupiając się na generalce tracę moc w krótkich czasówkach.

Trasa Giro zostanie zaprezentowana w przyszłym tygodniu, a Vuelty w styczniu.

Pojadę jeden z Wielkich Tourów na klasyfikację generalną. Tour mnie nie przekonał.