Zawodnik BMC musiał wycofać się z rywalizacji po wczorajszym upadku na trasie czasówki.

Hiszpan był na najlepszej drodze do miejsca w czołowej dziesiątce Vuelta a Espana, ale kraksa na wczorajszej czasówce całkowicie przekreśliła marzenia o dobrym wyniki. Dziś Sanchez nie stanął już na starcie etapu.

Feralny upadek miał miejsce 7 km przed metą, gdy rower Sancheza uślizgnął się na zakręcie przy dużej prędkości, a zawodnik upadł z impetem na prawą stronę i w konsekwencji zawodnik BMC zwichnął ramię.

Lekarz Daniele Zaccaria wyjaśnił, że na szczęście obyło się bez złamań, ale ze względu na mocne obicie Sanchez praktycznie nie jest w stanie chodzić. Teraz kolarza BMC czeka tydzień przerwy od roweru, a starty będzie mógł wznowić najprawdopodobniej na początku października.

Moment wypadku można zobaczyć od 1:13.

Sam zainteresowany tak komentuje całą sprawę:

“Miałem okropną kraksę 7 km przed metą na prawym zakręcie. Jechałem dobrą czasówkę i miałem nadzieję ukończyć etap na 5-6 miejscu i zyskać kilka pozycji w generalce. Teraz fizyczny ból to nic w porównaniu z tym co czuję. Dwa dni przed końcem wyścigu na którym wiele poświęciliśmy by móc walczyć z najlepszymi. Wiem, że taki jest sport, że takie jest kolarstwo, ale ciężko teraz to zaakceptować. Najważniejsze, że nic sobie nie złamałem i mam nadzieję na szybką rekonwalescencję. Dam z siebie wszystko w końcówce sezonu podczas październikowych wyścigów we Włoszech.”

Źródlo: bmc-switzerland.com