(c) Movistar Team

Magnus Cort Nielsen, Nairo Quintana oraz Chris Froome podsumowują ostatni dzień rywalizacji na hiszpańskich drogach.

Magnus Cort Nielsen (Orica – BikeExchange) – zwycięzca ostatniego etapu

“Jens [Keukeleire] bardzo długo mnie rozprowadzał i w pewnym momencie odczułem, że jego prędkość zaczęła spadać. Na szczęście byłem akurat tam, gdzie zrobiła się mała luka i udało mi się przejść do przodu. To fantastyczne u wygrać. Naszym głównym celem była jazda dla Estebana Chavesa i jak najlepszej pozycji w generalce, a łączenie tego celu ze zwycięstwami etapowymi jest zawsze trochę trudniejsze.”

Nairo Quintana (Movistar) – zwycięzca klasyfikacji generalnej

“Tego dnia rano wiedziałem, że praktycznie jestem zwycięzcą, ale musiałem i tak przekroczyć metę w Madrycie. Dopóki tego nie zrobiłem nie mógłbym powiedzieć, że wygrałem. To spektakularne, spełnienie marzeń o które walczyłem przez kilka lat, aż w końcu udało się wygrać Vueltę. Osiągnąłem wiele rzeczy w swojej karierze,, ale to zwycięstwo jest największe ze względu na rywali przeciwko którym jechałem.

Szanujemy się z Froomem. Chris to wspaniały rywal i nigdy nie było między nami problemu. Nie chcemy by media tworzyły jakieś niesnaski między nami. Tour de France jest marzeniem, chciałbym wygrać, ale najprawdopodobniej w przyszłym roku również wrócę na Vueltę.”

Chris Froome (Team Sky) – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej

“To mój najlepszy sezon w karierze, mogę być szczęśliwy z tego jak wszystko się układało. Oczywiście chciałem osiągnąć więcej na Vuelcie, ale z drugiej strony – pojechaliśmy świetny wyścig jako drużyna, bardzo mocno walczyliśmy.

Na etapie do Aramon – Formigal dostaliśmy lekcję. Nie byliśmy przygotowani na początku etapu i to nas kosztowało zwycięstwo w wyścigu. Możemy jednak być szczęśliwi z tego co osiągnęliśmy – drugie miejsce w generalce, wygrana drużynowa czasówka, wygrany etap na Pena Cabarga oraz indywidualna czasówka.

Teraz zamierzam spędzić więcej czasu z moją rodziną. To był bardzo ciężki sezon, nie będę ukrywał. Zwłaszcza, że zaraz po Tour de France startowałem w Rio, a przez to, że przyjechałem jeszcze tutaj nie spędziłem zbyt wiele czasu w domu przez ostatnie trzy miesiące.”

Źródło: cyclingnews