PHOTO: UNIPUBLIC/J. A. MIGUELEZ.

O ile w przypadku wczorajszego etapu istniał jedynie cień szansy na to, że na swoją korzyść rozstrzygną go uciekinierzy, dzisiaj jest to niemal tak pewne jak fakt, że ponownie ujrzymy urokliwą Rzekę Miño. 6. dzień rywalizacji w 71. edycji wyścigu Vuelta a España zakreślili na czerwono w kalendarzu wszyscy szanujący się harcownicy, a ich heroiczna walka na tle winnic regionu Ribeira Sacra uświetni nam czas oczekiwania na nadejście prawdziwych gór. 

Inaczej niż miało to miejsce w poprzednich latach, specjaliści od wyścigów klasycznych nie stanęli na starcie Wyścigu Dookoła Hiszpanii celem szlifowania formy na Mistrzostwa Świata. Zatoka Perska to nie ich bajka. Jeśli zatem chcą zdobyć kolejne skalpy jeszcze w tym sezonie, musza to zrobić tu i teraz.

Walka o znalezienie się w ucieczce dnia rozpocznie się od gwizdka i można mieć pewność, że odsetek “przypadkowych” zawodników będzie w niej wyjątkowo niewielki. Organizatorzy Vuelty puszczają również oko do specjalistów od wyścigów jednodniowych udowadniając, że dokonywanie trudnego wyboru pomiędzy udziałem w wiosennych klasykach i Giro d’Italia wcale nie jest koniecznością – wystarczy odwiedzić północ Półwyspu Iberyjskiego!

Meandrowanie wśród galicyjskich winnic każe im wspomnieć minioną wiosnę, i chociaż hellingen nie będą aż tak ikoniczne, zdołaliśmy się już przekonać, że każdy region Hiszpanii ma swoje Mur de Huy i Kauberg.

Oto, co na temat 6. etapu 71. edycji wyścigu Vuelta a España mieliśmy do powiedzenia jeszcze przed jego rozpoczęciem:

Etap 6, 25 sierpnia: Monforte de Lemos – Luintra / Ribeira Sacra, 163.2km

Trasa 6. etapu wije się jakby przebiegała przez Flandrię, a wszystko to celem zapewnienia marketingowego sukcesu produkowanym w prowincji Lugo winom Ribeira Sacra. Mnie dodatkowo zachęcać nie trzeba, ale widoki ciągnących się po horyzont winnic, doliny Rzeki Miño oraz wycieczkowe tempo peletonu pozwalającego jakiemuś dzielnego Hiszpanowi odnieść swój życiowy sukces będą wyjątkowo sprzyjającymi okolicznościami…

Poza wyśmienitym winem, w menu na czwartek mamy 2. kategorii Alto Alenz (10.9km, 5.1%) oraz dwa niekategoryzowane podjazdy, które powinny przypaść wszelkiej maści harcownikom do gustu. Trudności dosłownie piętrzą się w kierunku wytyczonej w Luintrze linii mety, do której prowadzić będzie w finałowej części bardzo kręta i pofałdowana trasa.

Sama meta również umiejscowiona jest na niewielkim podjeździe (300m, 3.5%). Do miana finiszu pokroju Strade Bianche trochę jej zabraknie, jednak można mieć pewność, że dostarczy wielu emocji.

3-VE16-RECORRIDOS-sin cabecera.indd

PROFIL (5)

PROFILKMS (5)

Wczoraj ekipa Etixx – Quick-Step udowodniła, że na (bardzo nielicznych) płaskich etapach Vuelty to oni rozdają karty. Można zatem przypuszczać, że podejmą dzisiaj próbę kontrolowania wydarzeń licząc na to, że doprowadzą do kolejnego zwycięstwa świetnie dysponowanego “best of the rest” Gianniego Meersmana.

Tak się najpewniej nie stanie, a w ofensywie zobaczymy wszystkich Van Avermaetów Vuelty: Enrico Battaglina (LottoNL-Jumbo), Philippe Gilberta (BMC Racing), Zdenka Stybara (Etixx – Quick-Step), Luisa Leona Sancheza (Astana), Fabio Felline (Trek-Segafredo), Svena Erika Bystroema (Katusha), Thomasa De Gendta (Lotto Soudal), Simona Clarke’a (Cannondale) czy Liliana Calmejane’a (Direct Energie).

My oczywiście liczymy na Bartosza Huzarskiego (Bora-Argon 18) i Michała Kwiatkowskiego (Team Sky) – jednocześnie mając świadomość, że w Team Sky nie ma grandy i samowolki, do której przyzwyczaił się u Pata.

Cały kolarski świat oszalał natomiast na punkcie Jose Goncalvesa (Caja Rural), którego wszyscy eksperci typują na zwycięzcę dzisiejszego etapu. Nie podzielam jeszcze zachwytów, ale nierozsądnie byłoby go pominąć.

W przypadku schwytania ucieczki i rozstrzygnięcia etapu w późnym ataku/sprincie, jokerami mogą się okazać Simon Gerrans (Orica-BikeExchange) i Alejandro Valverde (Movistar).

 

Pełną zapowiedź 71. edycji wyścigu Vuelta a Espana można znaleźć tutaj.

Plan transmisji telewizyjnych można znaleźć tutaj.

Mapy i profile > tutaj