Fot. Etixx-Quick Step

Tony Martin (Etixx-Quick Step) zszedł z trasy ostatniego etapu Tour de France z powodu nasilającego się bólu kolana, który pojawił się dzień wcześniej. Teraz sprawdzi przyczynę tej dolegliwości i ma nadzieję w pełnej dyspozycji stawić się w Rio. 

Tony`emu Martinowi do Paryża zabrakło naprawdę niewiele. Niemiec wycofał się z wyścigu na około dwudziestym kilometrze dwudziestego pierwszego etapu.

Ból kolana poczułem już w sobotę, ale bardzo chciałem wystartować do ostatniego etapu, by pomóc Marcelowi Kittelowi w sprincie. Jednak po przejechaniu dwudziestu kilometrów ból stał się tak silny, że nie byłem w stanie dalej jechać. Jestem zawiedziony, ponieważ nigdy nie chce się kończyć wyścigu przedwcześnie – napisał Tony Martin na swoim profilu na Facebooku.

Tony Martin jest na ostatniej prostej przygotowań do igrzysk olimpijskich, zatem ma nadzieję, że z jego kolanem nie dzieje się nic poważnego. W Rio “Panzerwagen” chciałby powetować sobie przegraną z Bradleyem Wigginsem w Londynie.

Jestem już w domu, wróciłem bezpośrednio po etapie, ale nie jest to spowodowane bólem kolana, tylko było to już wcześniej zaplanowane ze względu na igrzyska – dodał Martin.

Tony Martin nie wygrał w tegorocznym Tourze ani jednego etapu, ale przyczynił się do etapowego zwycięstwa Marcela Kittela i dziewiątego miejsca w klasyfikacji generalnej Dana Martina. W pamięć zapadnie także dwójkowa akcja z Julianem Alaphilippem, za którą obaj otrzymali nagrodę dla najbardziej aktywnego kolarza.