Zwycięstwem kolarza Astany zakończył się czwarty etap Criterium du Dauphine. Liderem pozostał Alberto Contador.

Czwarty etap francuskiej etapówki liczył ponad 180 kilometrów i był wręcz wymarzony dla kolarzy lubujących się w dość ciężkim, pagórkowatym terenie. Prawie na samym początku etapu od peletonu oderwała się czwórka w składzie Niki Terpstra (Etixx – Quickstep), Cyril Gautier (Ag2r), Thomas De Gendt (Lotto – Soudal) i Dimitri Claeys (Wanty – Groupe Gobert). Uciekinierzy nie zdołali jednak zbudować choćby kilkuminutowej przewagi i już 40 kilometrów było pewne, że ich przygoda przed grupą zasadniczą skończy się wiele kilometrów przed kreską.

Ciekawa rywalizacja miała miejsce na podjeździe pod Cote de Secheras. Ostatnie punktowane wzniesienie mocno podzieliło peleton. Na ataki zdecydowali się także Tony Martin (Etixx), Tsgabu Grmay (Lampre – Merida) i Pierre Rolland (Cannondale). Uciekinierzy zdołali odjechać od peletonu na kilkanaście sekund, licząc na to, że peleton pozwoli im powalczyć o etapowy skalp.

Dość nieoczekiwanie, na ofensywny ruch na zjazdach zdecydował się team Astana. Z peletonu oderwał się Fabio Aru, który miał ochotę na odrobienie kilku sekund w klasyfikacji generalnej. W tym samym czasie, do grupy zasadniczej dojeżdżały kolejne grupki kolarzy, którzy zostali na podjeździe.

Mimo niewielkiej przewagi, Aru dzielnie walczył o zwycięstwo etapowe. Duże problemy w tym czasie miał Alberto Contador, który wił się wśród rywali na końcu peletonu.

Ostatecznie po zwycięstwo etapowe sięgnął 26-letni Włoch, który zaprezentował kibicom fantastyczną, solową akcję! Z peletonu najszybszy był za to Alexander Kristoff (Katusha). Liderem wyścigu pozostał Alberto Contador (Tinkoff).