Team Sky uznało, że Kolumbijczyk będzie zbyt rozkojarzony wyjaśnianiem nietypowych zapisów z paszportu biologicznego.

Podobna sytuacja miała już miejsce w 2014 roku. Wtedy Henao musiał odpoczywać od ścigania aż trzy miesiące. Powodem były wyniki z paszportu biologicznego wskazujące na doping. Jak się okazało, powodem było miejsce urodzenia kolarza – jako Kolumbijczyk Sergio większość czasu żyje i trenuje na wysokości, co zmienia jego morfologię.

Po wielu badaniach przeprowadzonych przez laboratorium WADA na poziomie morza oraz na wysokościach kolarz Team Sky otrzymał pozwolenie na ściganie. Teraz jednak sprawa do niego wraca. CADF (Kolarska Fundacja Antydopingowa) ponownie zwróciła się do ekipy i zawodnika o wyjaśnienie anomalii z okresu pomiędzy sierpniem 2011 i czerwcem 2015. Wchodzą w to również badania przeprowadzane przez WADA przy poprzedniej okazji.

Chociaż Henao nie otrzymał pozytywnego wyniku badania antydopingowego, a Team Sky nie musi go zawieszać, to szef drużyny postanowił pozwolić Kolumbijczykowi w stu procentach skupić się na wyjaśnieniu tej sprawy. Brytyjska grupa w pełni wspiera swojego zawodnika.

Jestem więcej niż zawiedziony. Nieprawdopodobnie ciężko pracowałem, żeby uzyskać wyścigową formę po kontuzji kolana z zeszłego roku. Wiem kim jestem, jak ciężko trenowałęm i co musiałem poświęcić, by znaleźć się, gdzie teraz jestem. Jestem spokojny i pewny, że ta sprawa niedługo się wyjaśni i będę mógł wrócić do peletonu tak szybko jak to możliwe. – powiedział Sergio Henao

Brak Henao w składzie to duże osłabienie dla Team Sky. Kolumbijczyk w tym sezonie znajduje się w znakomitej formie, co potwierdził drugim miejscem w Vuelta al Pais Vasco czy wspaniałą pracą dla Gerainta Thomasa w Paryż-Nicea.

Informacja prasowa