fot. Assos

Sergio Henao, który dwa miesiące temu ogłosi zakończenie kariery, wrócił do ścigania. Zajął 4. miejsce na pierwszym etapie zaliczanego do kalendarza UCI Joe Martin Stage Race.

Kolumbijczyka polscy kibice mogą kojarzyć głównie dzięki zwycięstwu w Paryż-Nicea 2017, a także etapowemu triumfowi z Tour de Pologne 2015. Poprzedni sezon 34-latek spędził w Qhubeka-ASSOS, jednak jego występy – zdecydowanie gorsze niż za najlepszych czasów, sprawiły, że nie wzbudzał on zbyt dużego zainteresowania na rynku transferowym. Wobec tego w marcu ogłosił zakończenie kariery.

Jak się jednak okazuje, nie był to definitywny koniec. Kolumbijczyk znalazł się w składzie 2nBike Emanuel Ibarry na amerykański wyścig etapowy drugiej kategorii.

Jak się okazuje, Henao wciąż jest w niezłej dyspozycji, ponieważ na 1. etapie imprezy zajął czwarte miejsce. Warto jednak pamiętać o tym, że obsada wyścigu nie jest zbyt mocna, a jednym z najbardziej znanych zawodników na liście startowej jest Juan Esteban Arango – w latach 2013-14 kolarz prokontynentalnej Colombii – uczestnik m.in. Strzały Walońskiej i Liege-Bastogne-Liege.

Teraz jednak najlepsze lata, podobnie jak Henao, ma za sobą, więc kwestię pierwszych trzech miejsc rozstrzygnęli między sobą inni zawodnicy. Wygrał Jonathan Clarke, który na metę przybył samotnie, z 34-sekundową przewagą nad grupą z naszym bohaterem, a także szybszych od niego na finiszu Noaha Graningana i Tylera Stitesa. Do końca wyścigu pozostały jeszcze trzy etapy, co oznacza, że pozycja Kolumbijczyka może jeszcze ulec dużym zmianom.

Wyniki pierwszego etapu Joe Martin Stage Race 2022:

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Michal
Michal

” a chyba najbardziej znanym zawodnikiem na liście startowej jest Juan Esteban Arango” – co to za zdanie z czapy? Pan dziennikarz to chciał zaimponować, że ci ludzie to nic?

Freddy Ovett nic nie mówi pewnie? Aktualny wicemistrz świata w ekolarstwie.
Matteo Dal-Cin? „tylko” dwie wygrane UCI w tym roku.
Noah Granigan wygrał w tym roku górską w Tour of Turkey.
Straszna ignorancja.