Fot. Dimensiondata

Aktualny lider Tour of Oman, myślami już jest przy wiosennych klasykach. 8 kwietnia 2009 roku, 22 letni wówczas zawodnik Team Columbia-HTC Norweg Edvald Boasson Hagen wygrał wyścig Gandawa-Wevelgem. Od lat Hagen nie potrafi nawiązać do tego sukcesu.

W zeszłym tygodniu zawodnik Dimension Data, wygrał czasówkę w Katarze i był bliski wygrania generalki, ostatecznie zajął 5 miejsce. Na drugim etapie Tour of Oman Hagen odniósł etapowe zwycięstwo i został liderem wyścigu.

Po wczorajszym etapie, którego zwycięzcą został Aleksander Kristoff(Katusha) Norweg w rozmowie z dziennikarzami mówi, że ma nadzieję, iż jego forma pójdzie jeszcze w górę i będzie mógł walczyć o zwycięstwa na brukach.

Kilka lat temu świat kolarski sądził, że Edvald będzie wielką gwiazdą kolarstwa. Myśli te nie zostały do końca spełnione. W latach 2010-2014 był zawodnikiem Team Sky, gdzie odniósł kilka sukcesów m.in. wygrał w 2011 roku Vattenfall Cyclassics i Eneco Tour, ale spodziewano się po nim więcej. W 2015 roku został zawodnikiem MTN-Qhubeka (dziś Dimension Data for Qhubeka). W nowej ekipie powoli zaczął odbudowywać formę i początek tego roku jest dla kolarza z Norwegii bardzo udany.

„Wszystkie klasyki północy są prestiżowe, ale moim marzeniem jest wygranie Piekła Północy. Chce być dobrze przygotowany na brukowe klasyki i mam nadzieję, że mi oraz moim kolegą uda się to – mówił Norweg.

Dziś w Omanie na kolarzy czeka finisz pod Green Mountain. Najgrożniejszymi rywalami wydają się być Vincenzo Nibali, Romain Bardet, a także Domenico Pozzovivo. Boasson Hagen wie, że obronienie koszulki lidera będzie bardzo trudne, ale zapowiada walkę do samego końca.