Ciekawostka z zawodowego peletonu pań. Szwedka jest prawdopodobnie jedyną zawodniczką, która mogła otrzymać pozwolenie na tego typu ekstrawagancję.

Ekipa Wiggle-High5 ma podpisany kontrakt z włoską firmą Campagnolo i większość składu korzysta z osprzętu Super Record. Jedynym “rodzynkiem” w drużynie jest Emma Johansson, która uważa, że zbyt mocno przyzwyczaiła się do Shimano.

Jestem bardzo przyzwyczajona do pewnych spraw. Ciężko jest zmienić starą kobietę. Jeździłam na Shimano od kiedy byłam mała. Nie ma co dyskutować, po prostu tak jest. Jeśli złapię gumę, to nie mam się co martwić, samochód drużyny jest za mną.

Srebrna medalistka z Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w tym sezonie celuje w walkę o swoje drugie olimpijskie trofeum. Być może jest to jej ostatni rok w zawodowym peletonie. Jak stwierdziła menedżer drużyny Rachelle Gilmore, sprawa była zamknięta zanim w ogóle podjęto dyskusję.

Już we wczesnej fazie zeszłego roku rozmawialiśmy z Emmą i nie było mowy o negocjacjach z jej strony. Emma jest sportowcem, który utrzymywał bardzo wysoki poziom przez całą karierę. Jest konkretna w każdej sprawie. Ciężko byłoby zmienić psychikę niektórych sportowców. Ona bardzo dobrze czuje się na Shimano.

Chociaż Gilmore nie mogła konkretnie omawiać kontraktu z mediami, to zapewniła, że ryzyko jakiegokolwiek incydentu w trakcie wyścigu jest obniżone do minimum. Emma posiada zapasowe koła i rowery z zamontowanym japońskim osprzętem.

źródło: VeloNews