Młody Holender liczy na to, że w trakcie kariery uda mu się połączyć sukcesy w sprintach i brukowanych klasykach.

Wyścigi jednodniowe, które najbardziej przykuwają uwagę kolarza to Mediolan-Sanremo oraz Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix. Chociaż na debiut w La Primavera van Poppel poczeka do sezonu 2017, to już teraz pojedzie we Flandrii i Roubaix. Walka na brukach nie powinna przeszkadzać w rozgrywaniu sprintów na swoją korzyść.

Chcę jeździć oba rodzaje wyścigów. Trochę jak Degenkolb i Boonen – chcę wygrywać sprinty, ale też w przyszłości przygotowywać się do klasyków. Doświadczenie jest bardzo ważne. Nie sądzę, żeby dało się wygrać w klasyku w wieku 22 lat, ale to mój wielki cel i nad tym pracuję. Raz pojechałem Paryż-Roubaix i skończyłem na 45. miejscu, trzy minuty za Degenkolbem. Myślę, że to nieźle jak na debiut.

Chociaż pod koniec sezonu 2015 van Poppel odniósł największe zwycięstwo w karierze i wygrał etap Vuelta a Espana, to nie przedłużył kontraktu z Trek Factory Racing i przeniósł się do Team Sky. Z brytyjską grupą podpisał dwuletni kontrakt.

W Treku wszystko zawsze obracało się wokół Fabiana. Tutaj mam szansę. Mam szansę uczyć się klasyków. Dostanę też kilka okazji do walki w sprintach. Kiedy dostaje się ofertę od Sky… to się nie zdarza zbyt często i wykorzystałem tę szansę, by być lepszym kolarzem. To nie była do końca łatwa decyzja, bo w Treku jest mój brat Boy, ale myślę, że dla mnie osobiście tak będzie lepiej.

Danny van Poppel chce kontynuować naukę w sezonie 2016. Ściganie zacznie w Challenge Mallorca, a potem skieruje się na Dubai Tour i Trzy Dni Zachodniej Flandrii. Potem czekają klasyki. Głównym celem jest zdobycie jak największego doświadczenia, a dobre rezultaty nie są oczekiwane od razu.

Mam nadzieję, że dużo się nauczę. Mam dwa lata na osiągnięcie czegoś dużego w Sky.

źródło: cyclingnews

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments