Fot.: Sibiu Cycling Tour / hila .ro

Danny van Poppel (Red Bull-BORA-hansgrohe) okazał się triumfatorem ostatniego odcinka tegorocznego wyścigu Sibiu Cycling Tour (2.1). Losy tego etapu rozstrzygnęły się podczas sprinterskiej potyczki. Całą imprezę wygrał z kolei Lorenzo Finn (Red Bull-BORA-hansgrohe). 

Na zakończenie zmagań organizatorzy przygotowali dla zawodników niezbyt wymagający etap o długości 181 kilometrów. Na trasie umieszczono dwa podjazdy 3. kategorii oraz trzy lotne finisze. Wiele wskazywało na to, że po triumf w klasyfikacji generalnej sięgnie Lorenzo Finn.

Fot.: ProCyclingStats

Już na samym początku wtorkowej rywalizacji na atak zdecydowało się 4 zawodników: Pablo Torres (UAE Team Emirates-XRG), Julian Borresch (REMBE | rad-net), Andrin Züger (Run & Race – Solarpur) oraz Tomáš Přidal (Team United Shipping). Panowie wyrobili sobie kilkadziesiąt sekund przewagi.

Na lotnym finiszu Nocrich najlepszy okazał się Pablo Torres, który sięgnął po 3 sekundy bonifikaty czasowej. Tempo w peletonie dyktowała ekipa Modern Adventure Pro Cycling. Pojawiły się tam liczne kontry, a grupkę pościgową utworzyli m.in.: Ivo Oliveira (UAE Team Emirates-XRG), Jarrad Drizners (Red Bull-BORA-hansgrohe), Eddie Dunbar (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) czy też Gianni Marchand (Tarteletto-Isorex). 140 kilometrów przed metą 4-osobowa czołówka miała 25 sekund przewagi nad 7-osobową grupką pościgową oraz minutę zapasu nad peletonem. Wkrótce grupka pościgowa dogoniła 4-osobową czołówkę. Peleton tracił już ponad 2 minuty.

Czołówka zaczęła się rwać, efektem czego było uformowanie się 4-osobowej grupy, która od tej pory jechała na czele stawki. Tworzyli ją Pablo TorresGianni Marchand, Ivo Oliveira oraz Kiaan Watts (NSN Development Team). Na górskiej premii Pelisor (3. kategoria – 1,4 km ; 6,6%) triumfował Torres, który okazał się również najlepszy na lotnym finiszu Mediaș i tym samym zapisał na swoim koncie kolejną 3-sekundową bonifikatę czasową.

Na 100 kilometrów do mety Torres, Marchand, Oliveira i Watts mieli 1,5 minuty przewagi nad peletonem, który prowadziła ekipa Red Bull-BORA-hansgrohe.

Na podjeździe 3. kategorii Richis (2,1 km ; 4,9%) zaatakował Pablo Torres, który sięgnął tam po 3 punkty do klasyfikacji górskiej. Szybko dojechali do niego Watts i Marchand. Peleton tracił 1 minutę i 50 sekund. Do mety pozostało 60 kilometrów. Wkrótce do czołówki powrócił również Oliveira. Uciekających zawodników goniły zespoły Unibet Rose Rockets i Modern Adventure Pro Cycling.

35 kilometrów przed metą czołowa czwórka miała jeszcze 55 sekund zapasu nad peletonem. Główna grupa mocno przyspieszyła, znacznie odrabiając straty. Jako pierwszy z czołówki odpadł Kiaan Watts, którego błyskawicznie złapano. Pozostała trójka utrzymywała 25 sekund zapasu nad główną grupą. Los Wattsa podzielił wkrótce Ivo Oliveira. Torres i Marchand wjechali na ostatnie 20 kilometrów, a peleton był 10 sekund za nimi. Hiszpana i Belga dogoniono na około 13 kilometrów do mety.

W peletonie pojawiły się skoki. Kilku zawodników (w tym jeden z kolarzy Swatt Club) zyskało niewielką przewagę. Wszystko szybko się jednak zjechało, choć główna grupa była mocno rozciągnięta. Na samotny atak zdecydował się jeszcze kolarz Solution Tech NIPPO Rali. Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów. Zawodnik włoskiej formacji został dogoniony, a do przodu ruszył kolarz hiszpańskiego zespołu Equipo Kern Pharma. Goniła m.in. grupa NSN Development Team, choć aktywny był też lider wyścigu – Lorenzo Finn. 8 kilometrów przed metą na czele mieliśmy już peleton.

Główną grupę prowadził zespół REMBE | rad-net. Pozostało nam czekać na sprinterską potyczkę. Nie odpuszczali zawodnicy Unibet Rose Rockets, w tym Wout Poels. Na 2 kilometry do mety mocno pracowała jednak ekipa NSN Development Team. Wkrótce kolarze pojawili się na finałowym kilometrze. Na finiszowych metrach najlepiej poradzili sobie zawodnicy Red Bull-BORA-hansgrohe, którzy mogli się cieszyć z dubletu! Etap wygrał Danny van Poppel, a drugi był Davide Donati. Na trzeciej pozycji uplasował się Oded Kogut (NSN Development Team), który chciał zaskoczyć swoich rywali długim finiszem. Cały wyścig wygrał Lorenzo Finn (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Wyniki 4. etapu Sibiu Cycling Tour 2026: 

Poprzedni artykułTour de France 2026: Mads Pedersen wygrywa sprint z ucieczki
Następny artykułTour de France 2026: Klasyfikacja generalna po 4. etapie
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze