fot. Sibiu Cycling Tour

Lorenzo Mark Finn wygrał 5. etap Tour de l’Avenir – górską jazdę indywidualną na czas. To właśnie kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies znalazł się na czele klasyfikacji generalnej 62. edycji „młodzieżowego Tour de France” po tym odcinku. 17. miejsce zajął dziś Jan Jackowiak.

W poniedziałek stawka 62. edycji Tour de l’Avenir po raz pierwszy wjechała w góry. Pierwszy z tryptyku najtrudniejszych etapów rozegrany został w formie jazdy indywidualnej na czas pod górę, podczas której kolejni zawodnicy wspinali się na Col de Pierre Carrée, czyli podjazd o długości 11,4 kilometra o średnim nachyleniu 6,4%. Kolarze rampę startową opuszczali dość często, bo co zaledwie pół minuty.

Pierwszy z kolarzy opuścił rampę startową punktualnie o 16:00, ale to nie Arkana Galih Hafizh Sena (Reprezentacja Indonezji) jako 1. dotarł na metę – na trasie wyprzedził go m.in. Ibai Villate (Movistar Team Academy), któremu pokonanie 11,4 kilometra zajęło 30 minut i 26 sekund. To do jego rezultatu porównywani byli kolejni kolarze, a na czele następowały dość regularne zmiany. Kolejnymi liderami zostawali Vladislav Bashlykov (XDS Astana Development Team, 29:58), Gavin Sherry (EF Education – Aevolo, 28:09), Jose Said Cisneros (Soudal Quick-Step Devo Team, 28:05), Matthew Peace (Development Team Picnic PostNL, 27:59) czy Matisse Van Kerckhove (Team Visma | Lease a Bike Development, 27:02). Cały czas mówimy tu jednak o przejazdach kolarzy z dalszych miejsc w klasyfikacji generalnej, a faworyci wyścigu dopiero szykowali się wówczas do swojej samotnej walki z czasem.

Kolejny solidny rezultat na mecie wykręcił Jan Huber (Tudor Pro Cycling Team U23, 27:10), po nim zmagania kończyli Rémi Arsac (Decathlon CMA CGM Development Team, 27:15) czy Kasper Borremans (Bahrain Victorious Development Team, 27:36). Nieźle pojechał też wczorajszy triumfator, czyli Aubin Sparfel (Decathlon CMA CGM Development Team, 27:51) oraz przemierzający trasę po nim Rémi Daumas (Groupama-FDJ United CT, 27:46), Jasper Schoofs (Soudal Quick-Step Devo Team, 27:41) czy wreszcie Mateo Ramírez (UAE Team Emirates Gen Z, 27:06), ale żaden z nich nie potrafił poprawić czasu mistrza Belgii.

Niestety na wirtualnym prowadzeniu nie zameldował się także Jan Jackowiak. Czas Polaka z Bahrain Victorious Development Team wyniósł 27:39 i dawał mu w momencie przecięcia linii mety 7. pozycję. Niedługo po naszym rodaku na kresce zameldował się Henrique Bravo (Soudal Quick-Step Devo Team), który jako 1. złamał 27 minut – 26:58 dawało mu prawo do zajęcia miejsca na gorącym krześle. Bardzo solidnie pojechał także Elliot Rowe (Team Visma | Lease a Bike Development, 27:03).

Niesamowicie szybko 2. część trasy pojechał Ugo Fabries (UAE Team Emirates Gen Z), który z czasem 26:21 został kolejnym liderem dzisiejszej czasówki. Na wirtualne podium wskoczył także Matteo Vanhuffel (Development Team Picnic PostNL, 26:53), ale wszystko to było nic przy tym, co zrobił Lorenzo Mark Finn (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies) – czas Włocha to 25:47 i ten dał mu bardzo pewne zwycięstwo oraz prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. Na sporo pochwał zasługuje jednak Niels Driesen (Lotto – Groupe Wanty) – jadący w żółtej koszulce Belg zajął dziś 3. miejsce z czasem 26:45, dzięki czemu ten spadł jedynie na 2. lokatę w całym wyścigu.

Najlepszy z Polaków, Jan Jackowiak, zajął dziś 17. pozycję.

Wyniki 5. etapu 62. Tour de l’Avenir:

Poprzedni artykułPhilippe Gilbert zwycięzcą warszawskiego wyścigu PZU Gran Fondo. Mistrz świata wygrał po emocjonującym finiszu
Następny artykułVuelta a España 2026: Etap anulowany z powodu gradobicia na ostatnich kilometrach
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Damian
Damian

Lorenzo Finn pokazuje kto jest najlepszy wśród tej kategorii wiekowej. Polacy na razie zawodzą P. Goszczurny wycofanie, D. Lewandowski jedyny jasny punkt ze względu na aktywność, J.Jackowiak – na razie wielki zawód w porównaniu do oczekiwań, pozostali Polacy tylko tłem….chyba że porównujemy ich do zawodników z Indonezji 🙂