Trzykrotny mistrz świata w jeździe na czas wskazał faworytów na czasówki podczas Igrzysk Olimpijskich oraz Mistrzostw Świata.

W Richmond Martin był jednym z faworytów, ale zajął dopiero siódme miejsce ze stratą 1:16 do zwycięzcy, Vasyla Kiryenki. Powodem mogła być kraksa podczas Tour de France, kiedy Niemiec złamał obojczyk. Teraz liczy na spokojny sezon i możliwość przygotowania się do Rio i Kataru.

Myślę, że podium na Igrzyskach i Mistrzostwach będzie różne. Moimi wielkimi faworytami na Igrzyska są Froome, Dumoulin oraz, mam nadzieję, ja. Ciężko powiedzieć, bo to nie jest typowa czasówka. Jej trasa jest przeznaczona raczej dla górali. Jest kilku chłopaków, którzy mogą pojechać po medale.

Martin stwierdził także, że płaska czasówka w Katarze, w październiku jest celem na ten rok. Wygrana dałaby mu czwarty tytuł, co wyrównałoby rekord Fabiana Cancellary.

Przede wszystkim chciałbym pokazać, że jestem z powrotem wśród faworytów po porażce w zeszłym sezonie. Dużo zmieniliśmy i chcę pokazać, że wróciłem do gry. Na mistrzostwa faworytami będą Dumoulin, Cancellara, Malori i ja. Myślę, że rywalizacja będzie bardziej otwarta niż w zeszłych latach.

Tak jak w zeszłych latach Martin planuje startować w Tour de France. Chociaż byłby zadowolony z jakiegokolwiek medalu w Rio, to podczas Wielkiej Pętli celuje tylko w wygraną.

Oczywiście głównym celem Touru będzie czasówka – może będzie podobna do tej z Rio, ale mam nadzieję, że nie będzie tak ciężka. Chcę znowu wygrać przynajmniej jeden etap, to jest jeden z najważniejszych wyścigów w roku. Nie jadę tam tylko w celu przygotowań do Igrzysk.

źródło: Cycling Weekly