Włoscy sympatycy Fabio Aru będą rozczarowani – zwycięzca Vuelta a Espana na drodze do Wielkiej Pętli będzie przygotowywać się w Paryż – Nicea zamiast Tirreno – Adriatico.

Aru obecnie trenuje na obozie przygotowawczym w hiszpańskim Calpe wraz z całą drużyną Astany. Biorąc pod uwagę inne zadania Włocha na ten sezon, gdzie głównym celem będzie Tour de France zmianom ulegnie także kalendarz startowy, który nabiera coraz pełniejszych kształtów.

W ubiegłym roku Aru rozpoczął sezon od Paryż – Nicea, gdzie nie błysnął formą i zakończył zmagania na 39. miejscu. Przed tegorocznym Giro d’Italia zaliczył tylko 15 dni startowych, a główny cel przyszłego sezonu to Tour de France, które ze względu na późniejszy termin wymaga innego cyklu przygotowawczego. Kolarza Astany zobaczymy w akcji już na początku lutego podczas Vuelta Valenciana, a dwa tygodnie później również podczas portugalskiego Volta Algarve, gdzie prawdopodobnie będzie miał okazję stanąć ramię w ramię z Alberto Contadorem. Marzec będzie zapewne kolejnym etapem przygotowań na wysokościach, a do ścigania Aru wróci podczas Vuelta Pais Vasco na początku kwietnia.

Wśród planów startowych znajdują się także dwa starty z tryptyku w Ardenach – Walońska Strzała i Liege – Bastogne – Liege. Finalnym startem przed Tour de France będzie Criterium du Dauphine, gdzie zapewne wystartują pozostali pretendenci do zwycięstwa w najważniejszym wyścigu w roku.

“Mój plan startowy jest zbudowany tak, abym był w jak najlepszej formie na Tour de France. Przed klasykami także zanotuję sporo startów i mam nadzieję, że to zaprocentuje w lipcu. Pojadę wiele wyścigów których nie jechałem wcześniej. To będzie ciekawe doświadczenie odwiedzić nowe miejsca, to daje mi dodatkową motywację”

-opisuje swoje plany Fabio Aru.

Źródło: cyclingews.com