Coraz więcej kolarzy prezentuje swoje plany startowe na przyszły sezon. Wśród nich nasza największa nadzieja na sukcesy w Wielkich Tourach – Rafał Majka.

Kolarz z Zegartowic dostał już jakiś czas temu zapewnienie, że będzie liderem grupy Olega Tinkova na pierwszy Wielki Tour w sezonie – Giro d’Italia. Portal cyclingpro.net wymienia nazwisko Polaka w jednej linii z Vincenzo Nibalim (Astana), Alejandro Valverde (Movistar) i Mikelem Landą (Sky) spośród faworytów, którzy mają stanąć na starcie w Apeldoorn i walczyć o różową koszulkę. Ostatni raz Rafał Majka startował w Rosa Corsa w 2014 roku i ukończył wyścig na 6. miejscu.

Biorąc pod uwagę, że lider ekipy Polaka, Alberto Contador, nie będzie jechać Giro i całe przygotowania poświęci w imię zwycięstwa w Tour de France, Majka wystartuje także w Tour de Pologne, gdzie zapewne będzie walczył o powtórzenie sukcesu z 2014 roku, gdy wygrał dwa etapy i klasyfikacje generalną.

„Rzeczywiście przyszłoroczny kalendarz startów jest bardzo napięty, mogę powiedzieć tak: jeśli jechałbym Giro, to pojadę w Tour de Pologne na 100% – mówił nam Rafał miesiąc temu. Oczywiście Igrzyska Olimpijskie są szczególnym wyścigiem, trasa preferuje górali. Na pewno będę się szykował do Olimpiady. Plan startów zależy od mojej ekipy, dyspozycji poszczególnych zawodników. To nie jest moja drużyna, ja tam tylko się ścigam” 

Szczegółowy kalendarz Majki nie jest jeszcze znany. Na chwilę obecną wiadomo jedynie, że ściganie zainauguruje w Argentynie podczas styczniowego Tour de San Luis, a w ramach przygotowań do Giro być może zobaczymy Polaka w kwietniu na drogach Chorwacji.

Foto: Tinkoff Saxo