Po rocznej przerwie do programu hiszpańskiego Wielkiego Touru ma wrócić wspinaczka, która pięknie kojarzy się Przemysławowi Niemcowi.

Dotychczas Covadonga pojawiała się na etapach Vuelty dziewiętnastokrotnie od 1983 roku. Ostatnia okazja pojawiła się w 2014 roku. Wtedy, po bohaterskiej ucieczce przed liderami wyścigu, wygrał Przemysław Niemiec (Lampre-Merida)!

Oficjalnego potwierdzenia wciąż brakuje, ale El Comercio podaje, że organizatorzy negocjują możliwość poprowadzenia etapu w tych okolicach. Podobno Covadonga ma zastąpić L’Angliru, które zostało wykluczone z trasy wyścigu. W okolice Asturii kolarze przyjechaliby 28 sierpnia, podczas dziewiątego etapu kończącego się na Alto del Naranco.

Jeszcze w trakcie tegorocznej edycji Vuelty ciekawą propozycję złożył burmistrz Cangas de Onis.

Chcielibyśmy, aby organizatorzy rozważyli możliwość zorganizowania jazdy indywidualnej na czas z naszego miasta na szczyt Lagos de Covadonga.

Aktualnie potwierdzone informacje na temat przyszłorocznego, hiszpańskiego Wielkiego Touru to podjazdy pod Mirador de Ezaro, La Camperonę oraz Naranco. Pierwsze pięć etapów będzie rozegrane w Galicji, a w ostatnim tygodniu odbędzie się jazda indywidualna na czas w Calpe.