La Vuelta a Espana / lavuelta.es

Trener Fabio Aru Maurizio Mazzoleni rzadko wypowiada się publicznie, ale teraz udzielił wywiadu włoskiemu serwisowi Tuttobiciweb. Opowiedział w nim o fizycznych możliwościach swojego podopiecznego i planach na przyszłość – Aru ma w przyszłym roku zadebiutować w Tour de France. 

Fabio Aru ma teraz wakacje, ale już niebawem nadejdzie czas przygotowań do sezonu 2016. Początkowo zaplanował, że zimą będzie jeździł na rowerze przełajowym lub górskim, ale Mazzoleni doradził mu, by zamiast tego popracował na siłowni nad rozciągnięciem i budowaniem siły. Zwycięzca tegorocznej Vuelty wciąż jest bardzo młodym kolarzem, więc niedostatecznie dojrzałym fizycznie. Praca na siłowni ma rozwinąć go fizycznie i przygotować do nowych wyzwań.

Lubię powolny postęp, a nie eksplozywny skok do przodu. Fabio stale się w Astanie rozwija. W Giro d`Italia 2014 wygrał etap i zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Potem wystartował we Vuelcie, gdzie był piąty i także wygrał etap. Był więc w stanie osiągnąć dwa szczyty formy. W tegorocznym Giro wygrał dwa etapy i przegrał tylko z Alberto Contadorem. W Hiszpanii pokazał, że jest w stanie wygrać wielki wyścig – tłumaczy Mazzoleni.

Fabio Aru jest kolejnym po Chrisie Froomie i Tomie Dumoulinie kolarzem, który ujawnia swoje dane z pomiaru mocy.

Na tegorocznej Vuelcie Fabio osiągnął bardzo wysoki poziom. Pojechał najlepszą “czasówkę” w życiu, generując przez czterdzieści minut 350/360 watów. Pokazał także umiejętności jazdy po górach i odporność na zakwaszenie mięśni na długich podjazdach, na których osiągał 6 watów/kilogram – wyjaśnia włoski trener.

Tak dobre rezultaty osiągnięte w ostatnich latach oraz dane z pomiaru mocy świadczące o wytrenowaniu i potencjale kolarza, pozwalają snuć zespołowi Astana odważne plany na przyszłość. Programy startowe poszczególnych zawodników zostaną dopięte pod koniec listopada, ale menedżer Kazachów Alexander Vinukorov już mówi o tym, że Fabio Aru zadebiutuje w przyszłorocznym Tour de France.

Dyskusje o występach wciąż dobrego Vincenzo Nibalego i coraz lepiej rozwijającego się Aru, podszyte są spekulacjami, iż między dwoma kolegami z drużyny istnieje konflikt. Te dementuje jednak Mazzoleni.

O rywalizacji między Nibalim a Aru mówi się wiele, ale niewiele jest w tym prawdy. Kiedy Fabio wygrał Vueltę, Vincenzo był pierwszym, który mu pogratulował. To dwóch znakomitych kolarzy, którzy wzajemnie się wspierają. Włosi powinni być dumni, że mają takich kolarzy – powiedział.

Mimo optymizmu trenera Aru, który jest uzasadniony po jego dotychczasowych osiągnięciach, on sam wciąż podkreśla, że Włoch musi popracować jeszcze nad kilkoma elementami sztuki kolarskiej i własnym ciałem.

Foto: Bettini