Oleg Tinkov zaprzecza doniesieniom mediów, które ostatnio zasugerowały, że jego ekipę Tinkoff-Saxo chce kupić Bjarne Riis.

Rosyjski biznesmen przyznał, że jest gotowy na sprzedaż grupy kolarskiej, jeśli tylko dostanie dobrą ofertę. Nie spodziewa się jednak jej ze strony poprzedniego właściciela teamu w którym ścigają się m.in Rafał Majka, Maciej Bodnar oraz Paweł Poljański. Nawet jeśli miałby pomóc mu jego przyjaciel i były już szef SaxoBanku –  Lars Seier Christensen.

“On może kupić mój zespół, jeśli chce – każdy może. Nie obchodzi mnie, czy będzie to Riis lub szejk z Abu Dhabi lub Dubaju. To byłby dla mnie decyzja czysto biznesowa. Zapłaciłem Riisowi za zespół 4,5 mln €. Jeśli ktoś zaoferuje mi więcej, wtedy pomyślę o sprzedaży. Ale szczerze wątpię, że Riis ma takie pieniądze i prawda jest taka, że Lars też ich nie ma. Duńczycy robią dobre interesy, ale nie mają takich możliwości jak niektórzy Rosjanie czy Arabowie”, wyjaśnił.

Tinkov dodał także, że po ostatnich raportach Duńskiej Agencji Antydopingowej, Riis nie jest mile widziany w kolarstwie.

“Dla mnie on jest już persona non grata kolarstwa, jak Lance Armstrong. Oczywiście, jeśli chce wrócić i poprowadzić jakąś drużynę to ma do tego prawo, ale uważam, że nie będzie to dobre dla kolarstwa”.

 

Foto: tinkoffsaxo.com