Informowaliśmy kilka miesięcy temu o możliwych zmianach w kobiecym kolarstwie. Teraz sprawa wydaje się wracać, a szef UCI pochyla się m. in. nad kwestią pensji minimalnej w kobiecym peletonie.

“Robimy teraz ogromny krok naprzód. W przyszłym roku poczynimy jeszcze większy krok tworząc kobiecy cykl WorldTour, w którym połączymy wszystkie największe wyścigi etapowe i jednodniowe. Jesteśmy otwarci na dodanie do tego cyklu nowych imprez dla pań, chociażby jak Ladies Tour of California czy Tour Down Under.” – powiedział w rozmowie z portalem Cyclingtips szef światowej federacji kolarskiej Brian Cookson.

Włodarz UCI zapowiedział także, że w niedługim czasie powstanie wymóg regulaminowy mówiący o konkretnej płacy minimalnej dla zawodniczek. Wynika to stąd, że obecnie nawet zawodniczki ścigające się na najwyższym poziomie niekiedy nie otrzymują wynagrodzenia za swoje starty.

“Niedługo będziemy w takim miejscu, że będzie trzeba wprowadzić pensję minimalną. Wezmę pod uwagę porady ze strony komisji kobiecego kolarstwa, a przede wszystkim od kobiet które się ścigają.”

Pan Cookson został także zapytany o to co dalej z wyścigiem La Course by Le Tour de France, który został zorganizowany po raz pierwszy w 2014 roku. Pojawiały się plotki o tym, by panie jechały w jakiejś części po takiej samej trasie jak panowie.

“Organizatorzy wyścigu maja swoje plany co do tego wydarzenia. Nie spodziewam się, aby powstał kobiecy Tour de France, ale mam nadzieje, że wyścig La Course może się wydłużyć.” – podsumowuje Brian Cookson.

Źródło: cyclingtips.com.au