fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Były szef UCI zapowiada powrót do kolarstwa i próbę zorganizowania drużyny kobiet należącej do pierwszej dywizji.

Brytyjczyk przyznał, że nie jest jeszcze gotowy na zupełne zniknięcie z kolarskiego światka. Cookson we wrześniu przegrał wybory na prezydenta UCI z Davidem Lappartientem stosunkiem głosów 8:37. Sromotna porażka sprawiła, że były szef brytyjskiego kolarstwa skierował swoje oczy w nowym, nieznanym dla siebie, kierunku.

Chcę zacząć od założenia drużyny kobiet należącej do WorldTour w sezonie 2019 – drużyny, która zrówna albo przekroczy nowe, wysokie standardy, które najprawdopodobniej zostaną wprowadzone przez UCI w ramach dwurzędowej struktury kobiecego kolarstwa opracowanej podczas mojej prezydentury

– napisał Cookson.

Kolarstwo kobiet powoli buduje swoją pozycję, ale niestety wciąż różnica w stosunku do męskiego odpowiednika jest ogromna. Niektóre zawodniczki ścigające się w WorldTour przyznają, że nie zawsze otrzymują pensję i, by się utrzymać, szukają pracy. UCI i CPA zastanawiają się nad wprowadzeniem minimalnego wynagrodzenia (na wzór kolarstwa mężczyzn), ale wiele osób ostrzega przed zbyt wczesnym optymizmem – takie założenie może odrzucić mniejszych sponsorów.

Jesteśmy w kluczowym momencie, w mediach i wśród kibiców zachodzi ogromna zmiana w podejściu do sportu kobiet i powinniśmy to wykorzystać. Dzielę się tym pomysłem, ponieważ chcę zachęcić decydentów z firm sponsorskich do myślenia nad możliwościami. Potencjalny zwrot inwestycji jest bardzo ważny, ale chcę też pokazać, że to wymaga innowacji, kreatywności i wielkiej pracy. Nie szukam firmy, by finansować drużynę, szukam partnerów, którzy chcą zainwestować w inicjatywę, która może poprawić życie ludziom na całym świecie

– zakończył Brytyjczyk.