Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) i były szef British Cycling uważa, że międzynarodowe kolarstwo może być jedną z dziedzin życia, którą dosięgną negatywne skutki wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. 

W referendum, które odbyło się 23 czerwca Brytyjczycy (52%) zagłosowali za wyjściem swojego kraju z Unii Europejskiej. Proces opuszczenia unijnych struktur ma odbyć się w ciągu najbliższych dwóch lat, podczas których będą trwały negocjacje dotyczące statusu, jaki Wielka Brytania będzie miała w Europie. Skutki Brexitu dosięgną także świat sportu, w tym kolarstwo.

Myślę, że swoboda przekraczania granic między krajami UE a strefą Schengen najbardziej wpłynie na kolarstwo. Musimy się dobrze zastanowić, jakie ustalenia zaproponować Europie, by móc odpowiednio funkcjonować poza Unią. W ciągu kolejnych miesięcy powinniśmy wnikliwie przeanalizować wszystkie ewentualności, których nie spodziewają się nawet ci, którzy głosowali za Brexitem – powiedział Cookson gazecie “Cycling Weekly” przed startem drugiego etapu Tour de France.

Szef UCI planuje spotkać się z członkami Unii i kolarzami. Przykładem zawodnika, który może mieć problemy jest Mark Cavendsh mieszkający w Anglii i Włoszech oraz ścigający się dla afrykańskiej drużyny.

Decyzja ta jest moim zdaniem błędem, ale wykorzystajmy najbliższy czas na to, aby mimo wyjścia Wielka Brytania mogła czerpać jak najwięcej korzyści przysługujących członkom Unii – dodał Cookson.

Kolejnym skutkiem Brexitu, bezpośrednio wynikającym z możliwych zmian w gospodarce mogą być wyższe ceny rowerów, przed czym ostrzegają producenci.