Zawodnik drużyny Trek Factory Racing zwyciężył w sprincie z peletonu na drugim etapie Tour de Wallonie. Liderem pozostał Niki Terpstra (Etixx-Quickstep).

Drugi etap belgijskiego wyścigu miał długość 171.4km i prowadził z Beaufays do Bassenge. Na trasie czekało 9 premii górskich i 3 premie lotne.

Początkowo odjechało siedmiu zawodników – Michael Morkov (Tinkoff-Saxo), Tosh van der Sande (Lotto-Soudal), Frederik Veuchelen (Wanty-Groupe Gobert), Marcus Burghardt (BMC), Sebastien Delfosse (Wallonie-Bruxelles), Fabrice Jeandesboz (Europcar) oraz Julien Berard (AG2R). Ich przewaga wzrosła maksymalnie do 1’40”, ale akcja skończyła się 75km przed metą.

70km przed finiszem zaatakowało kolejnych pięciu zawodników. W drugiej ucieczce dnia znaleźli się Jean-Pierre Drucker (BMC), Axel Domont (AG2R), Gregory Habeaux (Wallonie-Bruxelles), Oliver Naesen (Topsport-Vlanderen) oraz Christopher Juul-Jensen (Tinkoff-Saxo). Ich przewaga wzrosła do 1’50”.

W peletonie pracowała przede wszystkich ekipa Etixx-Quickstep, która broniła koszulki lidera. Na 23km przed metą różnica wciąż wynosiła minutę, ale z czołówki odpadli Jean-Pierre Drucker (BMC) oraz Gregory Habeaux (Wallonie-Bruxelles). 5km dalej na samotną jazdę zdecydował się Christopher Juul-Jensen (Tinkoff-Saxo). Na czoło peletonu wyjechała ekipa BMC, a jej praca przyniosła efekt 3km przed metą, kiedy Duńczyk został złapany.

O wygraną ostatecznie walczyli sprinterzy, a najszybszy okazał się Danny Van Poppel (Trek-Factory Racing)! Holender sprawił sobie piękny prezent na urodziny! Drugi na metę wpadł Matti Breschel (Tinkoff-Saxo), a trzy Marcus Burghardt (BMC).

Koszulkę lidera utrzymał Niki Terpstra (Etixx-Quickstep), który bezpiecznie dojechał w peletonie.

Wyniki:

fot. Twitter/Trek Factory Racing