Obecność Lance`a Armstronga we Francji podczas Tour de France komentują prezydent UCI Brian Cookson oraz dwaj czołowi kolarze wyścigu, w tym lider – Chris Froome. 

Przypomnijmy, Lance Armstrong, były kolarz, który został pozbawiony wszystkich tytułów zwycięzcy Tour de France z powodu stosowania dopingu, w czwartek i w piątek pojawi się na trasie 13. i 14. etapu, i wraz z innymi wolontariuszami przejedzie trasy tych etapów, by zebrać pieniądze dla chorych na białaczkę. W przedsięwzięciu wraz z Amerykaninem będzie uczestniczył były brytyjski piłkarz Geoff Thomas, który nie widzi nic złego w obecności Armstronga na Tour de France.

Inne zdanie na ten temat mają Cookson, Froome i Thomas.

Brian Cookson: Obecność Armstronga na Tour de France jest niepożądana i świadczy o braku szacunku. Myślę, że istnieją inne sposoby na zbieranie pieniędzy dla potrzebujących, które Lance mógłby wykorzystać.

Chris Froome: Armstrong nie staje na starcie Tour de France, nie bierze udziału w wyścigu. On pomaga Geoffowi Thomasowi zebrać pieniądze na fundację, której działalność w pełni popieram. Życzę im w tym powodzenia, a pojawienie się Armstronga to nie jest dla nas żadne wydarzenie.

Geraint Thomas: Nie obchodzi mnie, co robi Armstrong. On zrobił już wystarczająco wiele złych rzeczy, za które my teraz płacimy cenę. Lance i wszyscy inni mogą sobie robić, co chcą, a my tutaj na Tourze żyjemy w swoim małym własnym świecie i możemy się z tego tylko śmiać.

Nie ulega wątpliwości, że najmniej krytyczny, a zarazem najbardziej dyplomatyczny był lider Tour de France – Chris Froome. Brytyjczyk musi mierzyć się z ciągłymi pytaniami o doping, a podczas dnia przerwy padł ofiarą kradzieży danych z SRM`a, czyli urządzenia, które podczas jazdy zapisuje m.in. tętno, prędkość i kadencję. Wczoraj, Armstrong powiedział, że to jego wina, iż  kolarze wciąż są pytani o kwestie związane z dopingiem.

Foto: Getty Images