Pomimo chęci awansu do World Tour już w przyszłym sezonie to szef pierwszej afrykańskiej drużyny prokontynentalnej Brian Smith zapowiedział, że stanie się to prawdopodobnie dopiero w 2017.

“Chcieliśmy dołączyć do World Touru w 2016, ale w tej chwili wychodzi na to, że mamy zagwarantowaną licencję Pro Continental na przyszły sezon. Aktualnie prowadzimy pewne negocjacje, które mogą okazać się przydatne przy aplikacji do World Touru. To kwestia roku lub trochę więcej. Po prostu potrzebujemy poczekać na większe zaplecze finansowe.”

Ekipa z Republiki Południowej Afryki otrzymała licencję Pro Continental w 2013 roku i sukcesywnie, krok po kroku, buduje swoją pozycję w światowym peletonie. Końcem długiej drogi awansu na szczyt jest wejście do grona drużyn z najwyższej dywizji. Założony plan udaje się realizować praktycznie w każdym punkcie, bo szefostwo drużyny zakładało przed awansem start w Tour de France i innym wielkim tourze. W Grand Boucle  kolarze w czarno – białych strojach wystartują już niedługo, a w Vuelta a Espana zadebiutowali w zeszłym roku. W Hiszpanii wystartują również w tegorocznej edycji.

“Chcemy mieć wszystko dobrze zrobione. Nie chcemy, żeby stało się to zbyt wcześnie. Spójrzcie dla przykładu na IAM. Znajdowali się pod ogromną presją by wejść do World Touru. To bardzo duży przeskok z poziomu Pro Conti na World Tour. Musimy także brać pod uwagę rozwój afrykańskich kolarzy. Wydaje mi się, że w tej chwili dla niektórych zawodników z Czarnego Lądu byłaby to zbyt duża różnica poziomów.”

– tak podsumowuje plany drużyny Brian Smith.

Źródło: cyclingtips.com.au