Po zwycięstwie na królewskim etapie w Dzierżoniowie, Paweł Bernas obronił pozycję lidera, podczas ostatniego dnia rywalizacji w Legnicy i wygrał tegoroczne CCC Tour – Grody Piastowskie. Oto co zawodnik Active Jet miał do powiedzenia tuż po dekoracji.

Dziś na etapie od początku poszła ucieczka, później CCC goniło, później znowu odjazd i wy goniliście. Mieliście cały etap pod kontrolą? Nie było w żadnym momencie nerwówki?

Jedynym nerwowym momentem był ten kiedy trzeba było się pościgać na lotnej premii. Oczywiście obawiałem się też tego, że zawsze może się trafić kraksa lub defekt. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie kontrolować ten etap. Sprinty z peletonu na premiach to zawsze stresująca sytuacja i trzeba było wtedy przypilnować wszystkiego. Na szczęście wszystko poszło po naszej myśli.

Grody Piastowskie to twój kolejny sukces po Volta ao Alentejo, gratulacje. Jakie są następne cele?

Tour des Fjords. Wyścig 2.1 w super obsadzie, więc ciężko będzie myśleć o zwycięstwie. Myślę jednak, że to już ten czas kiedy musze zacząć mierzyć się z zawodnikami mocniejszymi ode mnie. To będzie pierwsze, bardziej ambitne podejście do walki z najlepszymi i zobaczymy jak to wyjdzie.

W planach start w Norwegii, a w jakich wyścigach w Polsce jeszcze wystartujesz?

To co zwykle, czyli mistrzostwa Polski, „Solidarka”, może Tour de Pologne, ale to już jest zależne od tego, czy dostanę powołanie do kadry. Wydaje mi się, że mamy dobrą ekipę na każdy wyścig i przez to muszę być w pełni gotowy do każdego startu. Nie mogę sobie pozwolić na odpuszczanie, bo nie jestem w drużynie sam. Jeśli będzie trzeba pomagać kolegom to nie mogę wtedy jechać na pół gwizdka. Tutaj też nikt nie odpuszczał i wszyscy byli świetnie przygotowani do startu. Każdy z nas mógł pojechać tutaj dobry wyścig, a zwycięstwo odniosłem ja. Sezon dalej trwa, będę na pewno mocno trenował i ścigał się, może wygram ja, a jak się nie da wygrać to będę pomagać kolegom z ekipy.

Dziękuję za rozmowę i gratuluję wygranej w Grodach!

Dzięki!

W Legnicy rozmawiał Kuba Szymański