Michał Kwiatkowski (Etixx-Quick Step) w „Walońskiej Strzale” nie walczył o pierwsze miejsce. Czuł się gorzej, co tłumaczy silnym emocjonalnym przeżyciem po triumfie w Amstel Gold Race. 

Drużyna wykonała znakomitą pracę, abym był na czele, ale niestety nie mogłem dobrze wykończyć ich pracy. Prawdopodobnie zapłaciłem za emocje na Amstel Gold Race. To był dla mnie wielki moment, więc przeżyłem dość silne emocje, które wywarły na mnie wpływ. Mentalnie dopiero dochodzi do mnie, co osiągnąłem.

Jednak mimo mojej gorszej dyspozycji drużyna pojechała naprawdę dobrze, czego dowodem jest drugie miejsce Juliana Alaphilippe`a. Wcześniej dużo mi pomagał, a w końcówce znalazł jeszcze siłę, by finiszować na tak dobrym miejscu. Jesteśmy z niego bardzo dumni. Teraz będziemy robić wszystko, aby osiągnąć jak najlepszy rezultat w Liege-Bastogne-Liege. 

W niedzielę „Staruszka”, zatem będzie okazja do rewanżu.

Foto: Sadhbh O`Shea

Opracowała: Marta Wiśniewska

 

Poprzedni artykułRochie Porte: „Moja forma może się jeszcze tylko poprawić”
Następny artykułReakcje CCC Sprandi Polkowice i ActiveJet Team po pierwszym etapie w Chorwacji
Marta Wiśniewska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W kolarstwie szosowym urzeka ją estetyka tej dyscypliny stojąca w opozycji do cierpienia. Amatorsko jeździ na rowerze górskim i szosowym, przejeżdżając kilka tysięcy kilometrów rocznie.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze