Pewność w drużynie Etixx – Quick Step wzrosła po niedzielnym sukcesie Michała Kwiatkowskiego w Amstel Gold Race. Davide Bramati – jeden z dyrektorów sportowych teamu ma nadzieję, że podobna atmosfera będzie panowała w ekipie po środowej Walońskiej Strzale.

“Atmosfera jest niesamowita. Wszyscy są uniesieni zwycięstwem Kwiatkowskiego, ale musimy zachować spokój, bo jutro mamy nowy wyścig i nigdy nie wiadomo, co się stanie”, mówi dla Cyclingnews.com Bramati. “Inaczej było po kampanii brukowych klasyków. Tam okazało się, że inni zawodnicy byli od nas silniejsi. To jest jednak kolarstwo i zawsze tylko jedna osoba może być pierwsza. W niedzielę był to Kwiatkowski i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni”.

Jutrzejszy wyścig Fleche Wallone słynie z tego, że o losach zwycięstwa najczęściej decyduje finałowe wzniesienie, czyli Muur de Huy. Po raz ostatni, inny scenariusz kolarze stworzyli w 2003 roku. Wówczas po dłuższej akcji triumfował Igor Astarloa (Saeco)

“Być może tradycja się zmieni i do Mur de Huy dojedzie już mniejsza ilość kolarzy, ale z pewnością tacy kolarze jak Rodríguez czy Valverde, będą czekali do finałowej wspinaczki. My także będziemy czekać”, zakończył.