Marc Coucke – szef koncernu farmaceutycznego Omega Pharma, który jest właścicielem Etixx, napisał wczoraj na Twitterze, że istnieje jeden procent szans, iż Tom Boonen wystąpi w wyścigu Paryż-Roubaix. Dziś z kolei, te spekulacje uciął Patrick Lefevere, ale już rzecznik drużyny wcale tego nie wyklucza. 

No to po kolei. Coucke zaprosił Boonena do wzięcia udziału w bankiecie jego firmy, który odbył się w poniedziałek wieczorem. Następnie zamieścił na Twitterze zdjęcie z kolarzem opatrzone opisem, że istnieje jeden procent szans, że Boonen wystartuje w Paryż-Roubaix.

Dziś do tego wpisu odniósł się sam szef Etixx-Quick Step – Patrick Lefevere.

– Nie biorę odpowiedzialności za to, co piszą inni, nawet jeśli jest to nasz sponsor. Gdy sprzedaje się swoją firmę za 3,5 biliona, to  być może można tak żartować. 

Dziś Tom Boonen wraz ze Zdenkiem Stybarem i Nikim Terpstrą zrobił rekonesans trasy niedzielnego Tour of Flanders. Przejechał ważne podjazdy oraz sektory brukowane, włącznie z Oudenaarde.

– Tom wraca do formy szybko. Rozciąga się i ćwiczy na siłowni, ale musimy podchodzić do tego wszystkiego dzień po dniu. Stąd jego obecność na trasie “Flandrii”, a jutro będzie na konferencji drużyny. Trzeba też pamiętać, że to wszystko pomoże mu nie tracić nadziei, ale także będzie przydatne dla jego kolegów, którzy mogą skorzystać z jego rad – wyjaśnił rzecznik Etixx.

Nie da się ukryć, że przejechanie trasy Tour of Flanders jest istotnym krokiem naprzód dla Boonena, ale Lefevere wciąż uważa, że nie należy robić sobie zbyt dużych nadziei.

Dzisiejsza jazda była jego pierwszym poważnym treningiem. Próbował to zrobić w zeszły weekend, ale albo miał chwilę zbyt dużego optymizmu, albo upił się w sobotę wieczorem. W ciągu następnych kilku dni sytuacja się wyjaśni, ale my wciąż uważamy, że jego powrót jest możliwy w połowie maja – zakończył Lefevere.

Przypomnijmy, że w Paryż-Roubaix nie pojawi się również kontuzjowany Fabian Cancellara.

Foto: Graham Watson

Marta Wiśniewska