Sylwester SzmydSylwek, jak przebiegały Twoje przygotowania do Tour de Pologne?

Po mistrzostwach Polski odpocząłem przez tydzień, a później wyjechałem w góry na wysokość, na Col de la Lombarda, na dwa tygodnie gdzie się przygotowywałem do drugiej części sezonu czyli Tour de Pologne i Vuelta a Espana.

Jest w Tobie sportowa złość po tym jak nie zostałeś powołany na Tour de France?

Jest na pewno wielka wola walki i chęć pojechania dobrych wyścigów, ale niekoniecznie dlatego, że nie pojechałem Tour de France. Pierwsza cześć sezonu była podporządkowana pod Tour de France, którego w końcu nie pojechałem, taka decyzja drużyny. Teraz są przede mną równie ciężkie wyścigi i chce wypaść jak najlepiej, bo w sumie nigdzie się nie pokazałem w tym sezonie.

Wielu kibiców kolarstwa bardzo liczy na Twój występ, w jakiej właściwie jesteś formie? Ponad miesiąc się nie ścigałeś.

Nie ścigając się długo ciężko ocenić swoją formę. Bardziej niż miesiąc ja bym powiedział, tylko trzydzieści startów w ostatnich jedenastu miesiącach i nie ukrywam, że w moim wieku to najbardziej odczuwam. Dużo więcej czasu mi zabiera wejście na wysoki poziom. Tak czy inaczej od zgrupowania w Sierra Nevada w maju pracowałem bardzo dużo za motorem i wierze, że da to pożądany efekt.

W tym roku w końcu są góry jakie lubisz, długie, strome podjazdy, m.in.na Passo Pordoi. Jaki jest Twój cel na tegoroczny Tour de Pologne?

Bardziej długie niż strome i takie właśnie faktycznie wolę. Cel jest jeden – być w niedziele lepszym od innych.

Czy fakt, że są tylko 6-osobowe składy, nie wpłynie na to, że wyścig może rozstrzygnąć się już we Włoszech?

Myślę że odwrotnie, wyścig będzie ciężej kontrolować i na etapach w Polsce wszystko może się jeszcze zdarzyć.

W tym roku nowością jest także system bonifikat, co o tym sądzisz?

Sam nie wiem, będzie inaczej. Dla kibiców ciekawiej, dla nas bardziej nerwowo.

Wszyscy w składzie Movistaru będą podporządkowani pod Ciebie, na płaskim będziecie zapewne rozprowadzać Ventoso?

Mamy niezły skład. Po górach dobrze jeżdżą Capecchi i Moreno, na etapy nerwowe i nie lekkie w Polsce jest Visconti i znów Moreno, na ewentualny finisz Ventoso. W poniedziałek zobaczymy jaka jest nasza sytuacja w generalce i wtedy będziemy na pewno dalej rozdzielać role w ekipie.

Co zrobiłeś z biletem na Depeche Mode?

A skąd wiesz ze nie bylem nogi szykować na stadionie? (uśmiech)… zamieniłem na koncert w Locarno sprzed prawie  trzech tygodni.

Sylwek, trzymam mocno kciuki i dziękuje za rozmowę.

Pozdrawiam

Rozmawiał Marek