voigtJeden z bohaterów wczorajszego etapu Tour de Suisse – Jens Voigt (RadioShack – Leopard) ma wielką szansę na występ w zbliżającym się Tour de France. Niby informacja jak każda inna, ale dla niemieckiego kolarza byłby to już szesnasty występ w Wielkiej Pętli!

Voigt zadebiutował w Tour de France w 1998 roku i od razu miał szansę na etapowy sukces. Na etapie do Pau szybszy był od niego tylko Leon van Bon. Pierwsze indywidualne zwycięstwo w TdF zaliczył w 2001 roku po ucieczce na etapie do Sarran. Drugi i ostatni triumf to rok 2006 i słynny już etap Béziers – Montélimar. Voigt zgarnął zwycięstwo etapowe, a Oscar Pereiro Sio został liderem, a później zwycięzcą tamtej edycji wyścigu.

Niespełna 42 letni Voigt ten sezon zaakcentował przede wszystkim wspaniałym zwycięstwem podczas Tour of California. Niebywale wytrwały harcownik także wczoraj pokazał się z bardzo dobrej strony. Jego ucieczka została skasowana dopiero 1500 m przed metą, ale jak mówi sam zawodnik: “Kto nie atakuje, ten nie wygrywa.”

Ekipa RadioShack – Leopard poda skład na Wielką Pętlę po zakończeniu Tour de Suisee, ale Voigt liczy, że po raz kolejny dostanie swoją szansę: “Od samego początku sezonu nastawiam się na występ w Tour de France, ale póki co, nie ma oficjalnego potwierdzenia. Jeśli wystąpię, będzie to mój ostatni start, ale tak naprawdę jestem człowiekiem, który bardzo często zmienia zdanie. Kolarstwo to całe moje życie, ciężko mi będzie się z nim rozstać. Najmilej wspominam TdF z 2008 roku, bo tak naprawdę żółta koszulka Carlosa Sastre po części była moją zasługą. George Hincapie wystąpił na Tourze siedemnaście razy, ja mam szansę zrobić to po raz szesnasty. Czy ostatnie? Nie wiem, dla mnie wiek, to tylko liczba…”

Miejmy nadzieję, że zobaczymy Voigta na trasach Tour de France. To kolarz, który ma swoich sympatyków chyba na całym kolarskim świecie. Ale z drugiej strony, nie ma się co dziwić. Mało jest kolarzy, którzy potrafią z nudnego, sprinterskiego etapu zrobić taką ucztę jak wczoraj zrobił Jens!

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga