majka1Ten artykuł miał się ukazać na innym portalu w marcu 2012 roku. Niestety został uznany przez szefostwo za “mocno fantastyczne i nierealne podejście do tematu”. Rafał przez kontuzję nie wystartował w Giro 2012, ale to co zrobił w tym roku, przejdzie do historii polskiego kolarstwa. Minął rok i okazało się, że  nie do końca była to literacka fikcja. Serdecznie zapraszam do przeczytania.

Jest późne popołudnie 27 maja 2012 roku. Jak od około 20 lat bywa oglądam z tatą końcowy etap Giro d’Italia. Jednak w tym roku jest troszkę inaczej. Właśnie do startu przygotowuje się aktualny lider klasyfikacji młodzieżowej. Czy obroni 3 minutową zaliczkę, którą wywalczył podczas etapów w Alpach? To były dla niego wyczerpujące 3 tygodnie, jednak to co pokazał na Passo dello Stelvio było fenomenalne. Ciekawie wygląda na nim ta biała koszulka. Zwłaszcza, że ubrany jest w nią zawodnik Saxo BankSungard, wielki talent polskiego kolarstwa … Rafał Majka. To będzie najdłuższe 31,5 km w jego życiu, ale wierzę, że da radę. Bo marzeniom trzeba pomagać. Może jednak zacznijmy od początku 😉

Rafał Majka
Jak to się zaczęło?

Rafał Majka urodził się 12 września 1989 roku w Zegartowicach. Jest wychowankiem klubu Krakus Swoszowice. Rzemiosła kolarskiego uczył się od Zbigniewa Klęka. Spod ręki tego trenera wyszli między innymi Tomasz Marczyński, Karol Domagalski i Kasia Niewiadoma. Zbigniew Klęk zauważył w Rafale talent do kolarstwa podczas corocznego naboru pod Myślenicami. Majka miał wtedy 14 lat.

– Szukałem pod Myślenicami zdolnych chłopaków. Robię taki nabór co rok. Szybko okazało się, że to był trafny wybór. Nie chcę dokonywać rewolucji w fizyce albo wyjść na analfabetę, ale mogę powiedzieć przewrotnie, że im wyższa i cięższa góra, tym Rafał szybciej pod nią podjeżdżał. O wskaźnikach badań nie będę mówił, bo to tajemnica, ale prawdą jest, że miał prawie zawsze najlepsze wyniki. Jest idealnym materiałem do sportów wytrzymałościowych – mówi Klęk.

Na jednym z etapowych wyścigu w okolicach Dobczyc wygrał trzy z czterech etapów, zdobywał medale juniorskich mistrzostw Polski. Jako 18-letni chłopak zdecydował się na wyjazd do Włoch. Rafał Majka wygrał w 2007 roku 5. etap Juniorskiego Wyścigu Pokoju, pokonując między innymi Petera Sagana czy Michała Kwiatkowskiego. W klasyfikacji generalnej tego wyścigu zajął 6. miejsce.

majka2
Zagraniczne wojaże.

W 2009 roku jeżdżąc w Petroli Firenze zanotował kilka znaczących rezultatów. Zajął między innym 4 miejsce w klasyku GP Citta di Empoli. Ten sezon zaowocował stażem w Miche-Silver Cross-Selle Italia. W tej ekipie Rafał zadebiutował podczas GP Camaiore, gdzie zajął 37. miejsce tracąc do zwycięzcy, Vicenzo Nibalego 1.27 min. Kilka dni po debiucie wystąpił ponownie w barwach Petroli Firenze i wygrał Firenze Viareggio. Zajęcie 8 miejsca w GP Capodarco dopełniło udany sezon. Kolejny rok to dalszy rozwój kariery. Trzecie miejsce w generalce Giro Pesche Nettarine Mordano, gdzie za Polakiem uplasowali się między innymi Sonny Colbrelli czy Jonathan Monsalve, dawało nadzieję, że wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku. Polskiej publiczności Rafał pokazał się na Karpackim Wyścigu Kurierów, gdzie wygrał jeden z etapów i był pierwszym liderem. Ostatecznie zajął 10. miejsce w klasyfikacji generalnej. W Geelong podczas Mistrzostw Świata zajął 26. miejsce. Rok 2011 miał zamiar spędzić w Trevigiani Bottoli. Jednak 23 lutego okazało się, że Rafał Majka będzie zawodnikiem duńskiej drużyny Pro Tour – Saxo Bank SunGard. Pomógł mu w tym menadżer Giovanni Lombardi, który ma pod swoimi skrzydłami także Jarosława Marycza. Majka pokazał się z bardzo dobrej strony podczas zgrupowania Saxo Banku i Bjarne Riis postanowił dać mu szansę w swojej ekipie. Anegdota mówi, że podczas wspinaczki pod jedno ze wzniesień za Rafałem nie mógł nadążyć nawet sam Alberto Contador. Majka prostuje te informacje, że jednak było to przed sezonem, ale taka historia obiegła już cały kolarski świat.

W Saxo u boku Contadora.

W ekipie Pro Tour Majka zadebiutował podczas Classic Loire Atlantique gdzie zajął 38. miejsce. Bardzo dobre umiejętności jazdy w górach pokazał podczas Tour of California. Na bardzo ciężkim etapie do Mt. Baldy przyjechał jako 11 i pierwszy ze swojej ekipy. Cały wyścig ukończył na 30. miejscu w klasyfikacji generalnej. Wraz z Jarosławem Maryczem byli liderami na Tour de Pologne. Niestety z zapowiedzi walki o etap i klasyfikację końcową nic nie wyszło.

Przed hiszpańską Vueltą Riis zaskoczył polskich kibiców po raz kolejny, gdyż mimo wcześniejszych zapowiedzi wytypował do składu Marycza i Majkę. Do 16 etapu Rafał dzielnie wspomagał swojego lidera Chrisa Ankera Sorensena w każdej nadarzającej się sytuacji. Po pechowym upadku Majka nie zdołał ukończyć pierwszego w swoim życiu Wielkiego Touru. Na koniec zaskakującego sezonu zajął bardzo dobre 26. miejsce w Il Lombardii, gdzie formą błysnął Przemysław Niemiec i zakończył rywalizację na fantastycznej, 5. pozycji.

majka5
Giro 2012.

Jednak dzień 5 grudnia dla kibiców kolarstwa w naszym kraju zapewne przejdzie do historii. Bjarne Riis postanowił, że da Polakom dość niecodzienny prezent Mikołajkowy. Postanowił, że liderem jego ekipy na przyszłoroczne Giro d’Italia będzie… Rafał Majka!!! Ta sensacyjna wiadomość była wprost nie do uwierzenia. 16 lat temu jako jedyny do tej pory liderem na Wielki Tour był Zenon Jaskuła. W barwach Akl Amadio wystartował do Tour de France z numerem 31. Niestety występ nie był udany i zakończył się tylko na 46. miejscu. Patrząc wstecz ani Lech Piasecki, Dariusz Baranowski, Przemysław Niemiec czy Sylwester Szmyd nie otrzymali tak wielkiego wyróżnienia. Smaczku tej całej sprawie dodaje fakt, że wszystko na to wskazuje, że Rafał pojedzie w Giro z numerem …1 ponieważ zastąpi samego Alberto Contadora.

Jakie szanse ma Rafał w walce z najlepszymi? Wszystko zależy od nastawienia. Maglia rosa raczej nie jest w jego zasięgu, ale walka o koszulkę najlepszego młodzieżowca już jest całkiem możliwa. Czy do takich nazwisk jak Kreuziger, Porte, Seeldraeyers dołączy także młody polski kolarz? Serce do walki jest, umiejętności także. Pozostaje wydolność i przede wszystkim doświadczenie. U boku Alberto Contadora powinien szybko wdrożyć się w arkana zawodowego kolarstwa. Przyszłoroczne Giro to tak naprawdę tylko 5 typowo górskich końcówek, więc wypada mieć nadzieję , że Rafał poradzi sobie z trudami 3 tygodniowego ścigania. Dla polskich kibiców najciekawszy powinien być przedostatni etap, który kończy podjazd pod słynne Passo dello Stelvio. Kolarze będą podjeżdżać od strony południowo- wschodniej. To 21,5 km podjazd o średnim nachyleniu 7,1 %. Ostatnie 2,5 km przed metą to średnia ponad 10 % i tam pewnie rozstrzygnie się triumf etapowy, a może także w całym Giro.

Cała kolarska, a pewnie także sportowa brać, będzie czekać z niecierpliwością na dzień 5. maja gdy w duńskim Herning wystartuje 95 edycja włoskiego Touru. To będzie dla Rafała ciężka przeprawa, ale może być krokiem milowym do wielkiej kariery. Wspomagając Adama Małysza cała Polska siedziała przed telewizorami i dmuchała mu pod narty. Jak to pomagało, wszyscy wiedzą. Teraz siądźmy wszyscy i trzymajmy kciuki, dopingujmy z całych sił. Niech Rafał wie, że wierzy w niego wielu ludzi. Dość przypominania sobie wspaniałych parad Jurka Dudka ze Stambułu, dość oglądania po stokroć meczu piłkarzy ręcznych z Norwegami czy emocjonowania się Justyną Kowalczyk. Niech maj będzie miesiącem kolarstwa jakiego jeszcze Polski kibic nie doświadczył. Życzę tego Państwu i sobie.

majka4
Co mają do powiedzenia na temat Rafała inni?

– Podczas Tour de Pologne dyrektorzy sportowi niemal wszystkich grup mówili o jego niesamowitej wydolności i umiejętności jazdy w górach. Każdy zdaje sobie sprawę, że w przyszłości może być z niego wielki kolarz – opowiada dyrektor największego polskiego wyścigu Czesław Lang.

Aby wygrać w kolarstwie w parze muszą iść trzy rzeczy: rozum, siła i szczęście. Dwie pierwsze ma. Kolarstwo jest jego celem życiowym, wyniki wydolnościowe ma nieprawdopodobne, ale ze szczęściem bywa różnie. We Vuelcie go nie miał, bo się wywalił – mówi Zbigniew Klęk.

– Czy Majka ma rzeczywiście tak wielki potencjał? Tego nigdy nie wiadomo. Ja w jego wieku nie sądziłem, że wytrwam w tym świecie przez następnych dziesięć lat, a po jakimś czasie mówiło się o mnie jako o jednym z najlepszych pomocników świata. Takie rzeczy często przychodzą z wiekiem. To, że już teraz tak mocno na niego postawiono będzie procentować w przyszłości, niezależnie od wyniku. Riis w ten sposób przyzwyczaja Majkę do wielkich obciążeń, przede wszystkim psychicznych. Chłopak już pół roku przed wyścigiem wie, że spoczywa na nim wielka odpowiedzialność oraz presja nałożona przez konkretną drużynę i dyrektora sportowego. On w ten sposób się tego wszystkiego szybciej uczy. Niezależnie od wyniku wyścig pokaże czy Rafał ma psychikę lidera. To równie ważne, jak talent do jeżdżenia – mówi Sylwester Szmyd.

– Zaskoczę wszystkich i powiem, że to młody Polak, Rafał Majka będzie walczył w klasyfikacji generalnej, a Juan Jose Haedo postara się wygrać kilka sprintów – tak o planach na przyszłoroczne Giro mówi Bjarne Riis.

 

…jak to wyglądało w 2013 roku, wszyscy pamiętamy. Z perspektywy czasu okazało się, że to co było niedawno fikcją, po roku okazało się całkiem realnym, kolarskim wydarzeniem maja. Jeszcze raz dziękuję Rafale za emocje i wspaniały sportowy sukces. Po cichu liczę, że w niedalekiej przyszłości będziesz walczył o koszulki lidera na Giro, TdF czy Vuelcie…

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga