Astana 2013Dziś wkraczamy do pierwszej dziesiątki drużynowego rankingu UCI za sezon 2012. Na tym miejscu ubiegły rok zakończyła ekipa z Kazachstanu – Astana. Bardzo wiele zmieniło się przed sezonem 2013 u Kazachów, począwszy od zakończenia kariery sportowej przez Winokurowa, kończąc na sporej przebudowie składu i postawieniu na nowego lidera.

Dla niektórych „Vino” to ikona kolarstwa, wielu twierdzi także, że nie do końca jest to zawodnik czysty i nieskazitelny. Skupmy się jednak na jego wyniku sportowym za ubiegły rok.  Gdyby sezon zakończył się dla niego 27 lipca 2012 roku, można by było stwierdzić, że Winokurow go tylko „przejechał”. Jednak to co zrobił dzień później na olimpijskiej trasie w Londynie przeszło niewątpliwie do historii światowego kolarstwa. Niewielu spodziewało się, że będzie on walczył o medale, a zdobycie złotego krążka zdziwiło praktycznie wszystkich. To było świetne ukoronowanie długiej kolarskiej kariery.

Winokurow zdecydował się na duże przebudowanie składu i nowym liderem ekipy będzie, pozyskany z Liquigasu, Włoch Vincenzo Nibali. Trzeci zawodnik ubiegłorocznego Tour de France będzie miał do pomocy swoich „przybocznych gregario” z poprzedniej ekipy, gdyż do Astany przyszli także: Alessandro Vanotti i Valerio Agnoli, którzy prywatnie są jego przyjaciółmi. Jak ważny dla Astany jest Nibali potwierdza fakt, że na prośbę Włocha do drużyny dołączył jego masażysta Michele Pallini. Podstawowym celem sezonu dla ubiegłorocznego zwycięzcy Tirreno – Adriatico będzie walka z najlepszymi podczas Giro d’Italia. Swoje ściganie Włoch tradycyjnie rozpocznie w Argentynie podczas Tour de San Luis.

Bardzo dobry sezon w Astanie zaliczył Szwed, Fredrik Kessiakoff. 33 letni zawodnik jest specjalistą od jazdy na czas, ale potrafi także dobrze jeździć w górach, co przekłada się na jego wyniki w etapówkach. Podczas ubiegłorocznego Tour de Suisse wygrał jedną z czasówek, pokonując między innymi Cancellare i Gesinka. Kibice zapewne zapamiętali widok Szweda na Tour de France, gdzie przez tydzień był posiadaczem koszulki w grochy dla najlepszego górala (ostatecznie zajął drugie miejsce za Voecklerem). Na kolejnym Wielkim Tourze także było o nim głośno. Oprócz wygranej czasówki w Pontevedra (pokonał m.in.: Contadora, Froome’a i Tony’ego Martina), Kessiakoff wspaniale zaprezentował się na etapie wspinaczki na Bola del Mundo, plasując się tuż za podium. Na koniec bardzo udanego roku Szwed był blisko zdobycia medalu na MŚ w Valkenburgu. Do brązowego medalu jazdy na czas zabrakło mu 6 sekund i musiał zadowolić się piątym miejscem. Ciężko mu będzie powtórzyć tak udany sezon, ale może nie powiedział on jeszcze  ostatniego słowa…

Jaki okres w poprzednim roku był najlepszy dla kibiców Astany? Niewątpliwie kwiecień, w którym rozgrywał się Tryptyk Ardeński. Amstel Gold Race padło łupem dobrze usposobionego w ubiegłym sezonie Enrico Gasparotto. Były już zawodnik Astany, Robert Kiserlovski (RadioShack – Trek od 2013 roku), zajął 5 miejsce na wyścigu Walońska Strzała, tracąc do podium tylko 3 sekundy. Wysoko uplasowali się tam także Gasparotto i Maxim Iglinskiy. Patrząc na podium Ličge – Bastogne – Ličge (Maxim Iglinskiy, Vincenzo Nibali, Enrico Gasparotto), można rzec – tego nie da się powtórzyć, nawet mając na uwadze, że Nibali jechał wtedy jeszcze w barwach włoskiej ekipy.

W zamian za wspomnianego już Kiserlovskiego Astana pozyskała z „Radiowców” Duńczyka, Jakoba Fuglsanga. Zawodnik który trzy razy z rzędu wygrywał Tour of Denmark (2008-2010 rok) ma za sobą udany sezon. Co prawda po raz pierwszy od 2009 roku nie wystąpił w żadnym z Wielkich Tourów, ale i tak dał sporo powodów do radości swoim kibicom. Wywalczył tytuł mistrza Danii w jeździe na czas i w tej samej specjalności uplasował się na 15 miejscu podczas IO w Londynie. Jako, że nie wystąpił w wyścigu dookoła Danii skupił się na innych etapówkach, ale z podobnymi efektami. W czerwcu wygrał Tour de Luxembourg a lipiec rozpoczął od wygrania etapu i generalki Tour of Austria. Sezon podumował 6 miejscem podczas USA Pro Cycling Challenge. Duńczyk wydaje się być idealnym wzmocnieniem dla ekipy, ponieważ oprócz wydatnej pomocy na rzecz lidera, może sam tą rolę spełniać, nawet w którymś z Tourów.

W tym sezonie sprinterom w Astanie przybył nowy, utalentowany konkurent. Do Bozicia, Gavazziego i Guarnieriego dołączył bowiem Andrea Guardini. Po dwóch latach w Farnese Vini młody Włoch postanowił wspiąć się szczebel wyżej. Czy jest gotowy na walkę z najlepszymi sprinterami na świecie? Za odpowiedź niech posłużą jego wyniki na Tour de Langkawi (11 zwycięstw w ciągu ostatnich 2 lat) czy wygrana z samym Markiem Cavendishem podczas 18 etapu Giro d’Italia 2012. Już wkrótce przekonamy się na co stać jeszcze 24 latka.

Pozostałe transfery Astany:

Evan Huffman (USA) –  mistrz swojego kraju w jeździe na czas w kategorii u-23;
Arman Kamyshev (Kazachstan) –  młody, zdolny, wygrał już Coupe des Nations Ville de Saguenay;
Alexey Lutsenko (Kazachstan) – jeden z najzdolniejszych orlików, mistrz świata z Valkenburgu;
Ruslan Tleubayev (Kazachstan) – drugie podejście młodego Kazacha to „dorosłej” drużyny Astana, może tym razem na dłużej przekona do siebie managerów.

To będzie ciekawy sezon dla Astany. Nastąpiły spore przetasowania w składzie, jest nowy lider, ale cel na sezon ten sam. Ciekawe jak w nową drużynę wkomponuje się Nibali ze swoją gwardią przyboczną. Na szczęście dla niego spotyka tu wielu Włochów i aklimatyzacja powinna być szybka i pomyślna. Sporo do ekipy powinien wnieść Fuglsang, a na rozwój swoich perełek z młodzieżowej drużyny także liczą włodarze kazachskiego zespołu. Nie można zapominać także o tym, ze w Astanie swój talent szlifują już między innymi: Fabio Aru i Tanel Kangert. Obaj lubią ciężkie etapy, a Estończyk ma już nawet na koncie ukończone Giro i Vueltę. Aż strach pomyśleć co będzie, gdy potwierdzą się plotki i do zespołu dołączy… „Purito” Rodriguez. A jest przecież jeszcze Słoweniec Janez Brajkovic. Oby tylko od tego przybytku Winokurow nie nabawił się bólu głowy.

Skład zespołu Astana na sezon 2013:

Valerio Agnoli (ITA),  Fabio Aru (ITA), Assan Bazayev (KAZ), Borut Bozic (SLO), Janez Brajkovic (SLO), Alexsandr Dyachenko (SLO), Jakob Fuglsang (DEN), Enrico Gasparotto (ITA), Francesco Gavazzi (ITA), Andriy Grivko (UKR), Dmitriy Gruzdev (KAZ), Andrea Guardini (ITA), Jacopo Guarnieri (ITA), Evan Huffman (USA), Maxim Iglinsky (KAZ), Arman Kamyshev (KAZ), Tanel Kangert (EST), Andrey Kashechkin (KAZ), Fredrik Kessiakoff (SWE), Alexey Lutsenko (KAZ), Dmitriy Muravyev (KAZ), Vincenzo Nibali (ITA), Simone Ponzi (ITA), Kevin Seeldraeyers (BEL), Egor Silin (RUS), Paolo Tiralongo (ITA), Ruslan Tleubayev (KAZ), Alessandro Vanotti (ITA), Andrey Zeits (KAZ).

Arek Waluga

Poprzedni artykułThomas Dekker przygotowuje się w Grecji pod okiem nowego trenera
Następny artykułAlessandro Ballan już we Włoszech. Chce być w formie na Vuelta a Espana.
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze