Dalsze badania Bradleya Wigginsa (Sky), który w środę uległ wypadkowi na rowerze wykazały, że ma on złamane żebro, które uszkodziło płuco oraz złamany palec.

Rzecznik Sky: Bradley miał także niegroźne uszkodzenie głowy. Kontuzja palca nie wymaga operacji, natomiast w poniedziałek zostaną wykonane zdjęcia RTG złamanego żebra. Rekonwalescencję przechodzi w domu wraz z rodziną. Oczekujemy, że w krótkim okresie czasu wróci do zdrowia.

Bradley Wiggins po raz pierwszy od wypadku wypowiedział się publicznie: Chciałbym podziękować wszystkim za udzielone mi wsparcie podczas ostatnich 48h, a także oczywiście personelowi szpitala Royal Preston, który bardzo dobrze się mną opiekował. Chcę także przeprosić za mój gest, który wykonałem wracając do domu wczoraj [Wiggins pokazał środkowy palec- przyp.red.]. Byłem zmęczony, obolały i chciałem szybko wsiąść do samochodu i odjechać. Nie chciałem zareagować w ten sposób. Przepraszam za to. Mam nadzieję, że wkrótce wsiądę na rower i będę kontynuował przygotowania do sezonu 2013.

Jeśli chodzi o stan zdrowia Shane Suttona (menadżera Sky), który wczoraj także uległ wypadkowi podczas jazdy na rowerze to pozostanie on w szpitalu jeszcze przez prawdopodobnie jeden dzień w celu obserwacji. Ma on złamaną kość policzkową i uszkodzoną głowę. Podobnie, jak „Wiggo” ma dojść do zdrowia w krótkim czasie.

 

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska