Doczekaliśmy się dwóch światowej klasy specjalistów od jazdy indywidualnej na czas, ale na igrzyskach olimpijskie w Londynie w tej konkurencji pojedzie tylko jeden. Zapraszamy Państwa do zapoznania się z artykułem zamieszczonym na przegladsportowy.pl

 Selekcjoner polskiej kadry Piotr Wadecki stoi przed dylematem: Maciej Bodnar czy Michał Kwiatkowski. Obu z pewnością stać w Londynie co najmniej na miejsce w czołowej dziesiątce. – Jesteśmy zawodnikami na podobnym poziomie – twierdzi 22-letni Kwiatkowski. On i 27-letni Bodnar potwierdzili swoje umiejętności podczas Giro d’Italia. Na włoskich szosach podczas zaplanowanych na pierwszym i ostatnim etapie czasówek zajmowali lokaty w czołowej dwudziestce. Najpierw szybszy o niespełna sekundę był młodszy z duetu, potem lepszy o 9 sekund wynik uzyskał jego starszy kolega, który uplasował się na świetnej ósmej pozycji.

– Nie podjąłem jeszcze decyzji. Zrobię to na początku lipca przed Tour de Pologne, a już po mistrzostwach Polski. Ale na pewno nie będę się opierał tylko na jednym wyścigu. Trzeba brać pod uwagę także to, czyja forma idzie w górę, a czyja spada – mówi Piotr Wadecki, selekcjoner polskiej kadry. – W moim planie oczywiście są igrzyska, to mój główny cel na najbliższe tygodnie i przygotowuję się pod tym kątem. Lepiej byłoby, gdybyśmy już teraz wiedzieli, kto wystartuje w Londynie – zauważa Kwiatkowski, który do krajowego czempionatu ma wolne. – Mój zespół Liquigas wolałby, żebym odpoczywał, ale najprawdopodobniej wybiorę się na Wyścig dookoła Słowenii. Chcę się odpowiednio przygotować, bo muszę być w dobrej dyspozycji i pod koniec czerwca, i miesiąc później, a to będzie trudne zadanie – mówi Bodnar.

Sytuację komplikują przepisy obowiązujące podczas rywalizacji kolarzy szosowych na igrzyskach. W wyścigu ze startu wspólnego pojedzie trzech Polaków, a zawodnik startujący później indywidualnie musi znaleźć się w tym tercecie. Teoretycznie wydaje się, że więcej szans w rywalizacji o złoto olimpijskie, przypominającej tzw. wyścigi klasyczne, powinien mieć Kwiatkowski, który lepiej spisuje się w wyścigach klasycznych i potrafi finiszować z niedużej grupki.

Za Bodnarem może przemawiać z kolei profil 44 kilometrów czasówki, na których 1 sierpnia czasowcy będą walczyć w Londynie. Trasa jest raczej płaska, ma mało trudnych zakrętów i bardzo krótkie, niezbyt trudne podjazdy. Kolarz Liquigasu bardzo dobrze radzi sobie w rozwijaniu olbrzymich prędkości podczas długich prostych fragmentów. Kwiatkowski pewnie wolałby bardziej skomplikowaną trasę.

– Gdybym miał teraz wybierać, to raczej postawiłbym na Bodnara, ale to minimalna różnica i w zasadzie wszystko się może jeszcze zmienić – kończy Wadecki.

MICHAŁ KWIATKOWSKi
Ur. 2.06.1990
Omega Pharma-QuickStep

Najlepsze wyniki w czasówkach:

1. w Driedaagse van West-Vlaandren (2012)
2. w Tour de Poitou Charentes et de la Vienne (2011)
3. w Driedaagse van De Panne (2011)
7. w Volta ao Alentejo (2010)
8. w Volta ao Algarve (2012)

Na Giro d’Italia 2012

1. etap (8.7 km) – 10:55
21. etap (31,4 km) – 34:30

MACIEJ BODNAR

Ur. 7.03.1985
Liquigas-Cannondale

Najlepsze wyniki w czasówkach:

3. w Tour of Turkey (2010)
5. w Driedaagse van De Panne  (2012)
8. w Giro d’Italia (2012)
9. na MŚ (2010)
10. w Vuelta a Espana (2009)

Na Giro d’Italia 2012

1. etap (8.7 km) – 10:55
21. etap (31,4 km) – 34:21

Okiem eksperta: Dariusz Baranowski (9. w czasówce na IO w 1996)

Bodnar czy Kwiatkowski – to trudny wybór. Gdybym ja miał o tym decydować, to obecnie wskazałbym raczej Maćka. Obaj na Giro byli w niezłej formie, ale trzeba pamiętać, że on chyba pracował nieco mocniej dla swojej grupy przez cały wyścig. Nie będzie dobrze, jeśli mistrzostwa Polski miałyby ostatecznie rozstrzygać o tym, kto wystartuje na igrzyskach. Lepiej, gdyby decyzję podjęto wcześniej. Igrzyska to wyjątkowa impreza, na której poznajemy chociażby wielu polskich sportowców z innych dyscyplin, ale sama czasówka na IO nie różni się od tej na mistrzostwach świata. Stawka jest bardzo mała, każdy kraj ma jednego lub dwóch przedstawicieli. Większe różnice można zaobserwować w wyścigu ze startu wspólnego – na IO występują mniejsze reprezentacje najsilniejszych krajów i są większe możliwości na sprawienie niespodzianki. Myślę jednak, że konieczność występu uczestnika czasówki także ze startu wspólnego nie powinna mieć w tej sytuacji znaczenia. Na trasie w Londynie brakuje wielkich gór, więc Bodnar i Kwiatkowski będą mieli podobne szanse. A czego możemy oczekiwać od naszego czasowca w Londynie? Niezależnie od tego, kto to będzie myślę, że na pewno na lokatę w czołowej dziesiątce, a stać ich nawet na jeszcze wynik około szóstego miejsca.

Źródło: Przegląd Sportowy – Jakub Wojczyński

guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
mikolaj
mikolaj

Bodnar. Lepiej spisywał się na Giro. Kwiatkowski będzie miał jeszcze okazje w przyszłości, a na razie był w gorszej dyspozycji niż Maciek.

W.W.
W.W.

Bodnar zdecydowanie! Trasa typowo pod niego. Top10 w zasiegu albo i duzo lepiej

kobrys
kobrys

A nie lepiej chłopaków zestawić ze sobą bezpośrednio na podobnej trasie?

nie wiem tylko jak późno można zgłosić konkretnego zawodnika.

To łatwiej zweryfikować niż zawodników do startu wspólnego.

Zoledz
Zoledz

Pewnie że Bodi! Jest w tym sezone lepiej przygotowany na tego typu czasówki… Czyli im dlużej tym lepiej. Na pierwszej czasówce na GIRO byl by w TOP 6 gdyby nie samochody sędziów! Kwiatek jest jeszcze młody a co za tym idzie jeszcze mało doświadczony i ma jeszcze czas. Za 4 lata bedzie mógł poszalec teraz stawiam na BODNARA!

guzi_team
guzi_team

Mój typ Bodi oczywiście te sukcesy to nie są wszystkie. Jest bardziej utalentowany od Kwiatka .Ten poczeka jeszcze na swoją szansę ma czas .Bo się cały czas rozwija.Maciek dobrze może chronić np Rutka lub Sylwka lub Gołego na Trasie startu wspólnego .Dobrze wiemy że Sylwek potrafi namieszać na takiej trasie dowodem na to są sprinty z małej grupki na pofałdowanej trasie. Taki dystans może się okazać za długi na Huzara .Także Panie trenerze APEL ! Maciek ,Sylwek,Michał,
Taktyka Goły szuka okazji na ucieczkę w połowie dystansu natomiast Maciek chroni Sylwka na tyle ile mu się uda.Rutek w rezerwie bo ściga się na wiele niższym poziomie niż Sylwek a nie wystawienie Sylwasa wiąże się wiadomo z czym to jego ostatnia szansa na Olimpiadę bo lata lecą a za cztery kolejne będzie czas na Kwiatka