Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) zawieszając na dwa lata Alberto Contadora (SaxoBank), anulował tym samym jego wyniki z poprzedniego sezonu. Dzięki temu drugi na mecie w Mediolanie Michele Scarponi, zostanie zwycięzcą Giro d`Italia 2011.

“Wraz z moim zespołem Lampre-ISD, szanujemy decyzję CAS w sprawie Contadora”, napisał Scarponi  w oświadczeniu. “Z ludzkiego punktu widzenia, bardzo przykro mi z powodu Alberto. Jednak patrząc na aspekt sportowy, ta decyzja nie zmienia wartości rezultatów jakie osiągnąłem oraz nie zmienia moich planów na na nadchodzący rok”, dodaje.

Innym kolarzem, który teoretycznie powinien “skorzystać” z decyzji CAS jest czwarty w tegorocznym Giro, Francuz Johh Gadret (Ag2r-La Mondiale).

“Nie wiem jak miałbym wpisać to podium do swoich statystyk”, powiedział Gadret. “Będę mówił, że zająłem czwarte miejsce w Giro na szosie. Trzecie po dyskwalifikacji jednego zawodnika. Takie trzecie miejsce w Wielkim Tourze, to nie to samo co stać na prawdziwym podium”, kontynuuje Francuz.

Po opublikowaniu decyzji Trybunału, głos zabrał również Prezydent UCI – Pat McQuaid. “To bardzo smutny dzień dla naszego sportu. Niektórzy mogą traktować tę decyzję jako zwycięstwo, jednak nie można mówić o zwycięstwach jeśli chodzi o kwestię dopingu. Niezależnie od tego jakie są okoliczności przypadków dopingowych, wciąż jest ich zbyt wiele”, opowiada Irlandczyk.

Żywa legenda kolarstwa szosowego – Eddy Merckx, również nie krył niezadowolenia po zapoznaniu się z decyzją. “Po raz kolejny jesteśmy świadkami złych decyzji, które szkodą kolarstwu. Znów mamy przypadek zbyt surowej kary do czynu, który został popełniony. Nie jestem lekarzem ani żadnym ekspertem. Jednak nie muszę nim być, by wiedzieć, co można osiągnąć po śladowych ilościach jakiegoś środka. Chciałbym, żeby w innych sportach rygor dopingowy był tak samo wysoki jak w kolarstwie. Inną kwestią jest czas, w jakim badano to śledztwo. Contador zdążył wygrać już Giro d`Italia, podczas którego nic u niego wykryto”, kończy

Andrzej