Pierre Rolland był jednym z objawień tegorocznego Tour de France. 24-letni Francuz patrzy w przyszłość z dużą dozą pewności siebie. Młody zawodnik, oczekuje teraz od siebie dużo więcej.

“Wygrywanie etapów lub podobne wyczyny jak na Alpe d’Huez, powinny być teraz minimum. Myślę nawet o koszulce w czerwone grochy lub nawet o żółtej koszulce… Nie jestem w stanie ustalić dla siebie limitów. To wszystko jest w moim zasięgu”, opowiada baaardzo optymistycznie Francuz.

“Moim celem pozostanie klasyfikacja generalna”, powiedział Rolland. “Następnym etapem jest zdobycie całego wyścigu. Czy mogę to zrobić? Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby to powiedzieć”.

Rolland, który jeździ dla Europcar, był 11 w klasyfikacji generalnej. Ze stratą 10:43 do Cadela Evansa. Stracił dużo w pierwszym tygodniu, zwłaszcza na etapie nr 7 do Chateauroux, gdzie przewrócił się i stracił 6:16 do liderów. Na 17. etapie do Pinerolo, na jego konto przybyło dodatkowe 37 sekund, w stosunku do Evansa.

Andrzej