Cadel Evans (BMC) wymienia Andy`ego Schlecka i  Ivana Basso, jako swoich największych rywali podczas lipcowego Tour de France. Australijczyk wyraził również zadowolenie po swoim pierwszym sezonie jako zawodnik BMC.

Oczywiście Andy Schleck na papierze będzie faworytem numer jeden”, powiedział Evans dla Cyclingnews podczas obozu szkoleniowego BMC w hiszpańskim Denia. „Ivan z powrotem koncentruje się na Tourze, a nie będzie jechał na Giro. Liquigas ma naprawdę dobry zespół na trzytygodniowe wyścigi, co pokazali w zeszłorocznym Giro”.

Evansa i Basso dzieliło to, że razem korzystali z podobnych metod i miejsc treningu. Na dodatek, obu trenował nieżyjący już Aldo Sassi.

“Patrzymy na te same cele i używamy prawie tych samych narzędzi, aby je zdobywać. Więc sądzę, że jesteśmy najbliżej do siebie zbliżeni kolarsko”, powiedział powiedział Evans. “Ale w tym samym czasie, jeśli chcę zdobyć  Tour de France, nie mogę skupiać się tylko na Basso. Musze myśleć o sobie, zwłaszcza w ciągu ostatnich 12 miesięcy w których ja i Ivan straciliśmy Aldo”.

Evans obecnie będzie ścigać się drugi sezon w zespole BMC i liczba startów w pierwszej części sezonu będzie mniejsza, ze względu na przygotowania do Tour de France. Jednak jest on zadowolony z tego, co ekipie udało się osiągnąć w debiutanckim sezonie.

“W przeszłości (miał na myśli ekipę Lotto), byłem często zmuszany do jazdy wyścigów, których nie chciałem i na dodatek walczyć w nich w klasyfikacji generalnej, gdy chciałem potrenować”, powiedział Evans. “Ale takie rzeczy się zdarzają …”.

“W pierwszym sezonie z BMC, trafiliśmy z ambicjami. Mimo że byliśmy ekipą ProContinental, staraliśmy się walczyć o wysokie cele. I po części udawało się. Jesteśmy zadowoleni z poprzedniego sezonu i z nadzieją patrzymy na nowy”.